Kacap nie może pojąć jakim cudem woda z kranu może nadawać się do picia.

#bekazpodludzi #rosja #bekazrosjan #hydraulika
b0904309-a305-4078-a8df-3e2bf3d627e8
Kuba0788

Pewnie u nich woda do kranu idzie tymi samymi rurami co odpływają ścieki. Taka optymalizacja, żeby niepotrzebnie rur nie dublować

JanPapiez2

To i tak moskwiczanin pisał skoro zna pojęcie kranu xD

Heheszki

eee... ja też się dziwię i brzydzę.

W sensie: znam teorię i znam praktykę, wiem jak powinna być uzdatniana i nie jestem przekonany, ani że tak jest, ani że to by było wystarczające.

Niejedną syfiastą instalacje widziałem i nieraz syf z kranu leciał, poza tym w m.powiatowym gdzie mieszkam ostrzegają żeby nie pić bo zaraża legionellą...

Trzeba pić tę rdzę z chlorem i smarem o ph fundamentu żeby nie wyjść na zacofanego głupka z zalesia?

L4RU55O

@Heheszki Woda w rurkach płynie w takich ilościach że nie ma tam nieczystości a cała sieć jest tak zrobiona że jest szczelna.


Problemy to instalacja w domu gdzie rurki są różne.

Heheszki

no właśniem problem problem w tym, że problem to instalacja poza domem:) mieszkałem długo w szeregu kilka kilometrow od przetwórni warzyw i owoców. Kiedy płukali warzywa ciśnienie spadało i krany pluły - czasem samym powietrzem. Te skoki ciśnienia wymiataly syf z każdego kolanka i to był syf pomarańczowy, często smierdziała siarką - myślę, że gmina dopuszczała wody gruntowej a powietrze? Wolę takie pod korkiem którego nikt nie otwierał

Zaloguj się aby komentować