Komentarze (14)
@MasterYoda To fakt. Napisałem to z własnego doświadczenia. Nowiuśką koszulę założyłem, bo planowana była impra w lokalu. Pod koniec imprezy, gdy poziom alko we krwi był wyższy niż pokłady zdrowego rozsądku, włączył się w towarzyszach doli i niedoli dziki spontan i wraz z towarzystwem, nie wiedzieć czemu znalazłem się przy ognisku nad rzeką. Ktoś zorganizował kiełbasę, pieczywo i jakieś dodatki do kiełby. Po tym wszystkim w domu, gdy już synaspy zaczęły normalnie funkcjonować, zorientowałem się na podstawie własnej koszuli, że kiełbasę z ogniska serwowano z keczupem i musztardą. Mało co z tego wszystkiego pamiętam poza jednym. Ta kiełbasa z ogniska o piątej nad ranem smakowała mi jak żadna inna.
Zaloguj się aby komentować



