Już kiedyś pisałem,że sprzedaż czegokolwiek w tym kraju to nieśmieszny żart xD


sprzedaje motorek - odezwał się chętny przez marketplace.Wspolne konto mąż i żona pierwszy alert XD


no ale nic mąż chce przyjechać obejrzeć. Nie mają auta więc musi go jakiś kolega przywieźć no to wstępnie na piątek po 14. Z wyprzedzeniem informuje,że nie da rady czy możemy przełożyć. W międzyczasie milion pytań do k⁎⁎wa ludzie mniej pytań zadają jak kupują dom albo mieszkanie xD


no to sobota 8:30


wstałem,przygotowałem kwity i pierdzika do oglądania. Mówię a zobaczę na czacie dokładnie jak tam byliśmy ugadani - osoba opuściła konwersacje XD zero kontaktu że jednak nie przyjadą tylko k⁎⁎wa blok i elo


porażka i to niby dorośli ludzie bo na profilowym wyglądają na po 40


#zalesie

Komentarze (16)

Im ktos wiecej zadaje pytan przez marketplace/olx/jakakolwiekplatforma to jest to zawracacz tylka.

Każdy powazny dzwoni i sie umawia na ogledziny.

@jajkosadzone masz rację, oględziny i dotyk fizyczny dużo bardziej działają dzisiaj, w sumie no jaki to jest cel w sprzedaży gitary jak jej nie ograsz? No żaden.

Sprzedałem w życiu kilka motocykli.

W moim przypadku wyglądało to tak, że milion osób pisało i pytało co i jak. Nic to nie zmieniało. Zawracanie d⁎⁎y.


Natomiast jak ktoś już przyjechał, zobaczył, przejechał się, to zawsze kończyło się to dobiciem targu.

Raz nawet chłop się nie przejechał bo nie miał prawka, więc sobie odpalił i posłuchał jak chodzi a ja mu pod dom odwiozłem 😄

@sleep-devir ja dzwoniłem żeby przez telefon spróbować wyczuć sprzedającego. Jeżeli to był jakiś Seba z iq równym rozmiarowi buta, to można się domyśleć jak moto było używane ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@starszy_mechanik niby tak, ale nie do końca xD

Raz kupiłem Horneta od typa, który dosłownie wyglądał jak gangus (łysy, opalony, napakowany, 3 telefony przy sobie, bmw w garażu).

Chłop sobie kupił, zrobił serwis podstawowy w warsztacie (faktura na trzy klocki), przejechał się i stwierdził że on się na tym zabije więc lepiej sprzedać.

A wyglądał jakby właśnie wrócił z lasu gdzie zakopał poprzedniego kupca xD

A idź pan w c⁎⁎j. Chciałam pozbyć się mebli za kilka złotych na Olx (dwuletnie meble w ogóle niezniszczone), żeby poszło szybko, to dostawałam tyle pytań, że nie pisałam tyle od czasów Tindera… umówiłam się łącznie z 3 osobami - żadna nie przyszła. Wkurwiłam się, wystawiłam za darmo na fb „śmieciarka jedzie” - w kilka godzin meble zniknęły, bez pitolenia (lubię te grupy za to, że właściwie wystarczy wrzucić zdjęcie i wymiary, nikt nie pyta, czy szuflady są wzmacniane, czy to kolor brązowy czy bardziej orzechowy, czy w mieszkaniu był kot, czy ocierałam się o to d⁎⁎ą, czy zniosę i dowiozę).

Zaloguj się aby komentować