Jezu, schodzę z ciągu i musze dawkować po trochu alko bo śmierć, we wtorek jak juz było koło 15 (ostatnio piłem 22 porzedniego dnia) to już zrobiło się nieciakwie. Bałem sie padaki alkoholowej to wleciały dwa piwka, dzisiaj też coś małego musze chlapnąć #przegryw
Komentarze (6)
Ja już od niedzieli nie piłem(jeśli można powiedzieć że jedno piwko dziennie to jakiś alkoholizm). Nie jest to mój rekord ale konsekwentnie będę dążył by prawie nie pić.
Lepiej poszukaj jakiegoś odwyku.
Uu lowerdosing w praktyce. Alkohol to Twój nienajlepszy kompan i lepiej będzie, gdy się rozstaniecie. Musisz sobie znaleźć inną rozrywkę.
Zaloguj się aby komentować