Jeżeli ktos uważa, że #eurodance to było komercyjne gówno, a nie prawdziwa muzyka, to zachęcam do posluchania tej perełki lat 90 z roku 1994


Antares - Ride on a meteorite

https://youtube.com/watch?v=1Sv9lqUvnKo


The group was fronted by French models Eric Vincent, Aurore and Sophie. They turned out to be playback performers, as the real voices behind the project were provided by English rapper Asher Senator and Italian vocalist Clara Moroni.


Czyli ktoś skomponował, kto inny nagrał wokale, a ta trójka na nagraniu udawała, ze to spiewa

#muzyka

Komentarze (13)

@FriendGatherArena Słyszałeś kiedyś o aferze MIli Vanili? Dostali się do top 100 bilboardu i mieli kilka hitów na przełomie lat 80/90 . Potem okazało się że to mistyfikacja i niemiecki producent zatrudnił modeli którzy poruszali ustami do napisanych przez niego piosenek. wokale też ktoś inny nagrywał

@Mikel co więcej za projekt Milli Vanilli odpowiadał ten sam typ co za Boney M - Frank Farian. I tam też nie wszyscy śpiewali. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ogólnie prawie cała scena eurodance/eurodisco wygląda podobnie xD

@FriendGatherArena dla mnie to nie było komercyjne gówno tylko obciachowe gówno grane na szkolnych dyskotekach i obozach. Czasy gdy powoli rodził sie rave i techno, gdzie pojawił się Westbam i Love Parade, no nie - eurodance to był juz trochę przeżytek

@TheLikatesy rozumiem. aczkolwiek tym wpisem chciałem właśnie pokazać, ze oprócz obciachowego gówna pokroju Mr President granego na szkolnych dyskotekach, które wszyscy pamiętamy powstawały też takie kawałki, moim zdaniem co najmniej interesujace muzycznie, traktujace o tripie na MDMA i zakładałem też, ze Antares moze mało kto słyszał, bo jakiejś popularności wielkiej ten projekt nie zdobył, a kawałek myślę ze warto przesłuchać. moze otworzy głowę jak pojemny mógł to być nurt.

@FriendGatherArena Ja się zdziwiłem jak po latach się dowiedziałem że sporo zespołów z eurodance było z Niemiec a nie Usa.

Zaloguj się aby komentować