@Cohonez @maly_ludek_lego Wszystko w Kiepskich zmieniło się, gdy Chamidow oddał pałeczkę Yoce w 2008 roku. I choć ten znał ten serial, bo go współtworzył, to jego koncepcja, idąca w stronę baśniowości i surrealizmu, w połączeniu ze spłyconym "dziadostwem" bohaterów i nowoczesnym przekazem, była moim zdaniem kompletną plamą.
Wcześniejszych Kiepskich można podzielić na parę etapów np. odcinki pilotażowe (1-3, największy hardcore), odcinki 1999-2001 (charakteryzujące się złoto-białymi napisami w tyłówce), okresem 2002-04, gdzie pod naciskami Polsatu przekaz zmiękczono, ale nadal zachowano balans w sferze żart-absurd-dziadostwo, albo 2004-08, gdzie widać było lekkie zmęczenie, bardziej kpiarski żart, ale nie zatracenie, jakie miało miejsce później.
Z dnia na dzień nie dość, że widzowie dostali 16:9 w rozdzielczości HD, to jeszcze wszystko w serialu zaczęło być jaskrawe, a z dnia na dzień Ferdek z cwanego męża-alkoholika stał się ciapą, niewalczącą o nic sensownego.
Nie wspomniałem o czołówce, która ze śmiesznej stała się animowana, a zarazem była równie trudna do przełknięcia, co reszta zmian. Zmiana z jednej Aliny na drugą w "Miodowych latach" jest przy tym jak codzienna wymiana skarpet.
Niedługo potem przyszła Jolaśka i serial poleciał na łeb, na szyję. Czasem zdarzały się przebłyski geniuszu, ale to było max. kilka odcinków.
I owszem, niektórzy określali i wczesniejsze odcinki mianem słabych, ale tę zmianę osobiście uważam za największą.
Jak ktoś nie wierzy, spójrzcie na różnicę pomiędzy odcinkiem 282 a 283.