Jest początek, jest koniec. Morału nie ma. Dlaczego? Bo tak. Każdy musi doświadczyć tego, czego doświadczyć musi.
Bajka o tym, że kiedy moc traci "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie", budzą się upiory
Pilna uczennica wyrwała się z domu,
By nauki pobierać i poszarpać się z życiem.
Niestety dziwnego doznała przełomu-
Dorosłość mierzy się alkoholu spożyciem!
Poznała ona ludzi ze środowisk wielu
Wiosek, miasteczek i innych lokacji.
Choć nie mieli zbyt wiele grosiwa w portfelu
Skrzykneli się natychmiast w przybytku libacji.
Akademika gościnne czekały ich progi,
Gdzie miejscowa bohema z barierek rzygała
Z podniecenia trochę jej się trzęsły nogi
Upojenia doswiadczy- na to wszak czekała.
W ciasnym segmenciku z dwoma pokojami
Zebrał się bukiet z młodzieży kwiata
Ciepłą wódkę se pili oni, parówkami
Przegryzając problemy życia oraz świata.
Tak mijały godziny na śmiechu i płaczu,
A alkohol podsycał ich emocji stany
I nasza uczennica znalazła się w sraczu
Bo wóda i parówki to duet nieudany.
Jak migawki majaczyły jej jakieś postacie,
Lecz jedno jej z ustępu wspomnienie utkwiło
Mianowicie chłopy rozpinali gacie!
Na ułamek sekundy ją to przeraziło.
Lecz oni po prostu stanęli prze zlewie
Wyciągajac stóp palce i męskie przymioty,
Gdyż nie chcieli przeszkadzać niewieście w potrzebie,
Co akurat w sedesie spuszczała wymioty
Po tamtych czasach wspomnienie zostało
Którego i demencja pewnie nie oddali:
Legenda o niewieście, której się ulało
Oraz rzecz o chłopakach, co do zlewu lali...
#nasonety #tworczoscwlasna #wysryw #bajkabezmoralu #zafirewallem