Jest druga w nocy. Wstaję punkt 6:00. Kiedyś, jakoś to uchodziło, jakoś dawałem sobie z tym radę... Teraz ~lvl40 czuję, że to mi się odbija na sprawności, aktywności i ogólnie zdrowiu. Ktoś wie czemu sobie to robię? To jakieś autokaranie się za coś? Ktoś? Coś?

sireplama userbar

Komentarze (10)

@VonTrupka tak, kręcę się w łóżku do drugiej i wtedy dopiero zasypiam Niemniej zawsze byłem nocnym Markiem i o 22:00 dopiero coś mi się chce, coś bym zrobił, dopiero mam chęć na domowe obowiązki

@sireplama oszczędzę ci inwestycji w pseudogówniane melatoniny bo przerobiłem garść różnej maści pseudomelatoninowego szajsu.


Jeśli nie wspomagałeś nigdy snu żadnymi specyfikami to idź od razu w melatoninę firmy lek-am.

Jest to jedyna melatonina zbadana i zarejestrowana w polsce jako lek, nie jako suplement.

Ja po 5mg wypróbowałem 3mg, ale na mnie za słaba dawka. Wróciłem teraz do 5mg. Czytałem jednak o zawodnikach którzy chrupią 10-14mg

Proponuję zacząć od 3mg, przy czym możesz rozważyć kupno 5mg bowiem te tabletki mają możliwość przełamania na pół.


Istotne jest to, że nie zadziała to od strzała i dopiero po upływie kilku dni po chrupnięciu dropsa o tej samej porze, z grubsza do godziny odczuwa się senność. Bacz jednak na to by nie spędzać snu, bo przemożesz ten moment i nic to nie da.


Aczkolwiek nawet po przemożeniu snu, gdy już uda się zasnąć to jednak jakość snu jest duża lepsza, ale też dużo dłużej śpisz, więc miej i to na uwadze.

Zaloguj się aby komentować