#jedzenie #lodz #jedzeniewlodzi


W ten weekend odwiedziliśmy restauracje, którą znalazłam przez google maps kierując się tym, żeby miała wysokie oceny i była blisko mojej uczelni.


Padło na "Jurta", które ma kuchnię kazachską.


Już na wstępie chciałam każdemu bardzo polecić i sama wiem, że na pewno tam wrócę. Jak weszliśmy (koło 13) to była tylko jedna rodzina, która już płaciła. Właściciel był bardzo zaangażowany, pytał czy jesteśmy pierwsi raz, opowiadał nam o Kazachstanie (z którego pochodzi). Mogliśmy sobie przejrzeć album ze zdjęciami z tego kraju, jakieś różne przewodniki turystyczne, mapkę. Opowiadał o jednym regionie, o który zapytałam. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam.


Zamówiłam Lagmana (37zl), a do tego na deser torcik miodowy (chyba 12zl).


I już mam pomysł co wezmę kolejnym razem.


Z innych ważnych informacji, to są otwarci tylko od piątku do niedzieli. Gdy o to zapytaliśmy, to opowiedział nam, że to takie jego "hobby" xd

aa3d97b4-fc41-4a93-8012-266876372381
045afb2c-6fc1-4094-8b48-bcadc0acfdb4

Komentarze (5)

@Ha_tfu_na_biauka Niestety ale opłaty za lokal same się nie zrobią, a prąd i gaz dla knajpek teraz to niejednokrotnie był ostatni gwóźdź do trumny

@Ha_tfu_na_biauka to lepiej nie sprawdzaj ile ramen kosztuje xD

@domofon jak pytasz o to ciasto to pisałam że 12-13zl kosztowało. Jak chodzi o cenę czegoś co nie jest zupą to też po jakieś 37zl było

Zaloguj się aby komentować