#jedzenie #koty Chyba pierwszy raz w życiu kupiłem świadomie i z własnej woli nutellę. Oczywiście zdążyło się że dwa razy że dostaliśmy od kogoś, stąd też w domu bylo wieczko od słoika. I ta pokrywka idealnie pasuje na puszkę kociego żarcia. I sąsiadka, która dokarmiała nam kota wywaliła ją do śmieci. Teraz wpierdalam olej palmowy żeby puchata księżniczka miała swoją mieloneczkę i żeby tą mielonka nie waliło w całym domu. Oczywiście nutellę zamykam folią aluminiową. Niestety te przykrywki sprzedawane w zooplusach są przyciasne i pękają, a ta z nutelli pasuje idealnie.


