Jeden z najbardziej żenujących motywów pojawiających się w filmach i serialach dla nastolatków to była ta słynna "przemiana" brzydkiego kaczątka w piękność przy pomocy mejkołweru za sprawą miłej koleżanki co to pokazuje jak używać makijażu oraz pożyczy kilka swoich modnych ciuszków.
Z ciekawej, interesującej ale lekko dziwnej dziewczyny robi się taka typowo normicka sraka. Ale mnie to wkurwiało. Fajna gotka co ma swój styl i zainteresowania? Pa, wystarczyło zamiast czarnej szminki i maskary trochę inne kolorki plus godzinka w solarce. Teraz możesz się zapisać do czirliderek i te tępe dziury co na ciebie pluły i się śmiały mogą być twoimi koleżaneczkami.
Geek girl lubiąca roboty i komiksy? Słuchaj no, szkła kontaktowe, rozpuszczone włosy i sukienka. Teraz zwróci na ciebie uwagę typ z dwucyfrowym IQ kapitan drużyny. Dokładnie, ten co ci podłożył nogę i się wszyscy śmiali w stołówce.
Chłopczyca lubiąca majstrować przy samochodach, taka girl next door jeżdżąca na deskorolce. Kuźwa peszek bo się znalazła typiara co to "pomogła" jej przejść transformancję. Teraz zamiast być sobą wreszcie może założyć krótką spódniczkę i zapuścić włosy. Dżejson nagle zaprasza ją na studniówkę. #filmy #seriale

