Komentarze (7)

Współczuje, też miałem jebańca w nerce, obyło się bez operacji, ale ból jest k⁎⁎wa nie do zniesienia. Trzymaj się tam!

@shiningsky duży okaz wyhodowałeś! Ja miałem podobnej wielkości rozkruszany laparoskopowo. Ból to dopiero był jak znieczulenie puściło. Moczowód płonął, tak był podrażniony. A u Ciebie najważniejsze, że w porę zdiagnozowane i, że mamy dostęp do takiego poziomu medycyny. Powodzenia!

Pamiętam ten ból, pogotowie zabierało mnie o siódmej rano przy minus 18 stopniach a ja w podkoszulku nie czułem zimna wcale...

Zaloguj się aby komentować