J⁎⁎ać agentów nieruchomości. To taki sam rak, jak handlarze samochodami.

Tak na pół gwizdka szukam domu. Jakieś 69.2137% ogłoszeń jest:
- albo bez ceny,
- albo bez dokładnej, lub nawet przybliżonej lokalizacji,
- albo bez powierzchni domu/działki,
- a na zdjęciach pokazują jakąś wannę, kibel i łóżko, zamiast plan całego domu + zdjęcie z drona, jak prezentuje się najbliższa okolica.

Za to muszą się znaleźć niezbędne informacje, jak np.
- świetna lokalizacja,
- dom premium,
- materiały klasy premium,
- ogromna działka (która później okazuje się 550m2),
- idealny dla rodziny,
- nowoczesny,
- wysoki standard wykończenia,
- komfortowy,
- dla osób ceniących prywatność,
- funkcjonalny,
- przemyślany,
- ponadczasowy,
- ustawny,

- kameralny.

#nieruchomosci #hejt

Komentarze (6)

@HmmJakiWybracNick a do tego trzeba jeszcze dodać procent od każdej ze stron, przy zrealizowanej traksakcji, chujowej jakości zdjęcia i brak chęci nawet do pokazania domu/mieszkania

Jeszcze trzeba dodać, że potem na prezentacji domu, zupełnie nic o nim nie wiedzą:
Jaka to podłoga, czy jest ogrzewanie podłogowe, ile powierzchni czynnej jest zajęte przez dom to brzmi dla nich jak jakieś nieznane zaklęcia. Nie zapomne mistrza z którym fragment rozmowy wyglądał mniej więcej tak:
Agent: W aktualnej garderobie według projektu powinna być łazienka, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przerobić ją na łazienkę.
Ja: Ok, czyli są tu rury odpływowe i woda?
Agent: Nie ma

Jak trzeba rozpruć pół domu, żeby pociągnąć nowe rury to chyba jednak coś na przeszkodzie stoi.

@Adishone u mnie hitem było:
- czy jest ogrzewanie podłogowe w łazience?
- tak
- a jakie?
- tzn... są jakieś rodzaje?
- no tak, elektryczne i wodne chociazby
- a, to nie wiem, zadzwonię.

I tak 3 lata czekam na telefon

Zaloguj się aby komentować