Jako że mija prawie trzeci tydzień odkąd jest u mnie kitku #maincoon to małe podsumowanie postępów.

Powoli się do mnie przyzwyczaja, domaga się uwagi, pięknie je z miski, i bezbłędnie korzysta z kuwety. Daje się czesać ale niezbyt długo, lubi gryźć i drapać w formie zabawy ale dalej nie umie wyczuć i czasami robi to za mocno.

Cieszy się z nowego drapaka (drapak ma metr wysokości).

Ps. Drapak jest za lekki dla niej. Zamówiłem blachę do obciążenia.

#pokazkota

5150df20-abfb-4301-90a8-c7efeb8eca05

Komentarze (20)

Mieszkał ze mną MainCoon przez 2 lata. Ilość włochów w absolutnie każdym miejscu, przeraża. Po jakimś czasie nawet klawy i myszki musiałem rozkręcać, bo przestają działać od kudłów, których pełno nawet w powietrzu. To jest naprawdę przerażające.

Na szczęście, córa się wyprowadziła na swoje, a jej kotek z nią. Została mi tylko moja szara dachowa, tradycyjnie wyglądająca kotka i tą sierść ogarnia się łatwiutko i bezproblemowo.

@Fly_agaric to prawda. Sierść jest prawie wszędzie. Dlatego staram się przywrócić rytuał czesania. Bez tego nie da się żyć!

@Fly_agaric mejkuna trzeba codziennie czesać (problemem jest też to, że jak tego nie robisz to zaczynają im się robić dredy). Gorzej jak mejkun dobija do 12-13 roku życia i zaczyna się demencja.

@Fly_agaric no to dziwne. Zazwyczaj ja się ocenia jako dość mądre. „Moja” raczej jest rozgarnięta. Już rozumie moje niektóre polecenia (oczywiście część olewa). Działanie drapakow które testuje ogarnia w mig. Z zabawa jest jescze trudno bo bardzo się boi ruchu z mojej strony.

@HolQ nie jest łatwo. Kotka była z zamkniętej hodowli. Później trafiła do nadpobudliwej opiekunki i nie ma z nią łatwo. Ale jakoś sobie radzę. Lekko się boje pierwszej wizyty u weta ale to się okaże.

@HolQ raczej będzie. Kot chce się socjalizować. Ale jeszcze nie mam dużych szans spokojnie do kontenerka jej włożyć.

W ogóle nie mam szans jej wziąć na ręce.

@w0jmar ja „znalazłem” przez znajomych opiekunki która nie miała „ręki” do kota. Nie szukałem sam mnie znalazł.

@Astro polecam drapaki Rufi, kosztują majątek ale jakość nie do (nomen omen) zdarcia taki zwykły po pół roku wygląda jak ścierwo, a Rufi się trzyma latami, do tego są bardzo ciężkie i przemyślane konstrukcyjnie.

Zaloguj się aby komentować