Jako zadeklarowany miłośnik formalizmu, którego hobby jest w dodatku liczenie sylab nie mogłem się powstrzymać żeby nie wypełnić wymagań punktu pierwszego:


***


Wiersz modernistyczny, wysokoartystyczny, w dodatku trzynastozgłoskowy coby punkt pierwszy mieć od razu z głowy


To drzewa? To drzewa. To drzewa! To drze-drze-wa!

To twaróg? To twaróg. To twaróg! To twa-twa-róg!

To raróg? To raróg. To raróg! To ra-ra-róg!

To mewa? To mewa. To mewa! To me-me-wa!

To śpiewa? To śpiewa. To śpiewa! To śpie-śpie-wa!

Do baru? Do baru. Do baru! Do ba-ba-ru!

Subaru? Subaru. Subaru! Su-ba-ba-ru!

Cholewa? Cholewa. Cholewa! Cho-le-le-wa!

Popili? Popili. Popili! No – popili!

Jak feniks? Jak feniks. Jak feniks! Jak fe-fe-niks!

Seplenisz? Seplenisz. Seplenisz! Se-se-ple-nisz!


Ech – za bardzo się pan autor nie chciał wysilić,

i trzy strofy przedstawił słów ledwie co zbitych

lecz wiersz mu wyszedł – bynajmniej! – niepospolity.


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (4)

Zaloguj się aby komentować