Jakby się przyjrzeć wojsku nawet z perspektywy nie bycia znawcą to osobiście wojsko uważam, że twarodgłowe miejsce patologii, które można porównać do zajęć WF.

Dlaczego taka polaryzacja? WF też nie uwzględnia, że ludzie są innej budowy, anatomii, kondycji. Mój przykład. Zbierałemz arówno szóstki jak i jedynki i zawsze wszysko oscylowało między cztery a trzy, Byłem mistrzem w bieganiu, skoku w dal, czy pielki nożnej ale moja anatomia badyla nie pozwalała np na podciągnięcie się na drążku i wlatywała wtedy jedynka.

Wojsko jest takie samo. Zamiast uważanie analizować anatomię, by stworzyć specjalistę w dziedzinie pozwalającej na wykonanie danej misji/zadania, tak naprawdę jest to bezproduktywne szkolenie grupowego mięsa armatniego na pierwszy front, gdzie niejeden wyżej położony to spasiony dziad janusz, który sam w pierwszej linii frontu by zobaczył zaświaty.


#obowiazkowecwiczeniawojskowe #wojsko #armia #polityka

Komentarze (4)

@DungeonFighter WF, to zawsze była patologia. Najlepsza lekcja dla szkolnych karków, żeby kręcić bekę z tych słabszych. Nienawidziłem tych lekcji. Do dziś się dziwię, że pokochałem sport i od dzieciaka chodziłem na wszystkie możliwe wydarzenia sportowe. Teraz biegam i ćwiczę. WF mi skutecznie to wszystko obrzydzał.

Poza tym przykład dokładnie jak Twój. Byłem dobry w biegach na długi dystans, niezły w skoku wzwyż, ale drążek albo jakieś wygibasy na koźle czy koniu, to była dla mnie magia.

@WatluszPierwszy @DungeonFighter

Wojsko to nie WF. Wojsko czy straż pożarna po prostu wymagają, bo praca tego wymaga.

WF ma Cię nauczyć a nie wymagać.

Nie możesz się normalnie podciągnąć? OK, zacznij od lżejszej wariancji by wzmocnić partię. I wtedy mądry nauczyciel WF-u drążek by obniżył i pokazać australijski pull-up. Problem z pompkami? To chociaż zobaczmy czy serię pionowych machniesz.

Doprawdy godne pożałowania jest miernota wśród nauczycielu WFu. Albo nie wiedzieli, albo wyjebane mieli.


>żę, by stworzyć specjalistę w dziedzinie pozwalającej na wykonanie danej misji/zadania, tak naprawdę jest to bezproduktywne szkolenie grupowego mięsa armatniego na pierwszy front

Wbrew temu co myślisz, ale służba to nie tylko front, ale też tyły.

@wielkaberta Lata 90., to moje lata szkolne. W podstawówce miałem kolesia z którego kręciliśmy bekę, że nam każe skakać przez kozła a sam by się o własne sznurowadła potknął. Zawsze "teraz wam nie zademonstruję, bo jestem nierozgrzany". Beka w ch...j. W szkole średniej przez rok mieliśmy spoko nauczyciela ale poszedł na emeryturę. Później lekcje z fanatykiem, który uważał, że jak on potrafi robić odmyk i wymyk z palcem w nosie, to każdy z nas też, a jak nie to pała i siadaj lamusie.

@DungeonFighter ale w tym wszystkim nie chodzi o to, zeby wpompowac w pana kasiore i szkolenia panie Areczku, tylko o to, zeby w razie potrzeby, bezdyskusyjnie i patriotycznie wyzional pan ducha w obsranym okopie

Zaloguj się aby komentować