Jak widać można nie przyjmować imigrantów i nawet kar nie płacić.
Ale referendum do robienia kampanii się przyda.
Koszt? Min. 100 mln złotych.
Robienie kampanii za publiczne pieniądze.
#polska #polityka #bekazpisu

Jak widać można nie przyjmować imigrantów i nawet kar nie płacić.
Ale referendum do robienia kampanii się przyda.
Koszt? Min. 100 mln złotych.
Robienie kampanii za publiczne pieniądze.
#polska #polityka #bekazpisu

@raul7788 a subwencja skąd? partie są finansowane przez państwo, to my płacimy za ich obietnice, pytanie tylko kto więcej kosztuje
[mało tego, jeszcze jest zwrot kosztów kampanii po wszystkim, żeby przypadkiem nie musieli wykładać kasy z subwencji]
Nie dyskutuję ze szkodliwością tej spirali socjalu, w którą wpadliśmy, ale nikt nie wykłada na wybory z własnej kieszeni.
Po drugiej stronie jest USA z prywatnym finansowaniem kampanii. W ich wariancie prowadzi to do korporokracja - nie ma co podchodzić do wyborów jeśli bogate firmy nie finansują twojego startu.
Polska celowo stara się by partie miały jak najmniej możliwości finansowania się: nie wolno im przyjmować datków od osób prawnych, osoby prywatne mają limity, partie działalności gospodarczej prowadzić nie mogą. Oczywiście, można pieniądze prać i przepuszczać przez różne słupy, ale z założenia sytuacje takie powinna wyłapywać prokuratura.
Mimo, że to kosztuje budżet państwa, uważam to za lepsze rozwiązanie od amerykańskiego.
Zaloguj się aby komentować