Jak pracowałem w kołchozie to było od c⁎⁎ja ofert pracy i to nawet ciekawych. Zwolniłem się to nic k⁎⁎wa nie ma, no biednemu zawsze c⁎⁎j w d⁎⁎e.
#przegryw
Jak pracowałem w kołchozie to było od c⁎⁎ja ofert pracy i to nawet ciekawych. Zwolniłem się to nic k⁎⁎wa nie ma, no biednemu zawsze c⁎⁎j w d⁎⁎e.
#przegryw
Chłop nie myślał o jakichś szkoleniach? Coś w stylu stolarki itp. Ja coraz więcej myślę nad wyrobieniem fachu coby nie j⁎⁎ać w kołchozie, lecz z motywacją póki co ciężko.
@KaDaSu co za różnica: kołchoz albo januszex... fachu nie nauczysz się na szkoleniu... no chyba, że co najmniej kilkumiesięcznym... i jeszcze zostaje problem kasy na lokum, maszyny, przetrwanie kilku miesięcy rozruchu biznesu - bo jak być rzemieślnikiem, to na swoim...
@stan-kuch właśnie miałem coś takiego na myśl. Np jakiś czas u kogoś na podszkolenie umiejętności, a później coś swojego, ale wiadomo łatwo mówić.
@WiejskiHuop Tez cos musze na dniach znalesc inaczej bedzie ciezko finansowo. Jakos damy rade jestesmy lebskie chlopy z jajami wielkimi jak tomaty.
@WiejskiHuop Podstawowa zasada to szukaj pracy jak masz pracę. Idziesz z papierami dopiero jak masz nagraną nową. Zupełnie inny komfort psychiczny na rozmowie o pracę i lepiej negocjuje się stawkę.
@WiejskiHuop czej, zwolniłes sie nie majac ogarnietej innej pracy? Spoko, przynajmniejs jakas lekcje wyciągniesz z tego
Zaloguj się aby komentować