Jak pracowałem w kołchozie to było od c⁎⁎ja ofert pracy i to nawet ciekawych. Zwolniłem się to nic k⁎⁎wa nie ma, no biednemu zawsze c⁎⁎j w d⁎⁎e.


#przegryw

Komentarze (16)

Chłop nie myślał o jakichś szkoleniach? Coś w stylu stolarki itp. Ja coraz więcej myślę nad wyrobieniem fachu coby nie j⁎⁎ać w kołchozie, lecz z motywacją póki co ciężko.

@KaDaSu co za różnica: kołchoz albo januszex... fachu nie nauczysz się na szkoleniu... no chyba, że co najmniej kilkumiesięcznym... i jeszcze zostaje problem kasy na lokum, maszyny, przetrwanie kilku miesięcy rozruchu biznesu - bo jak być rzemieślnikiem, to na swoim...

@stan-kuch właśnie miałem coś takiego na myśl. Np jakiś czas u kogoś na podszkolenie umiejętności, a później coś swojego, ale wiadomo łatwo mówić.

@WiejskiHuop Podstawowa zasada to szukaj pracy jak masz pracę. Idziesz z papierami dopiero jak masz nagraną nową. Zupełnie inny komfort psychiczny na rozmowie o pracę i lepiej negocjuje się stawkę.

Zaloguj się aby komentować