Jak myślicie, czy pył z remontu może tak zadusić liście że roślina uschnie?


Mam spore drzewko laurowe, i na 90% mi uschło, nie odżywa mimo kąpieli.


2 tygodnie nie było podlewane ale to raczej nie od tego, one są dość odporne na suszę, myślę że to raczej od pyłu z cięcia glazury, wlazł wszędzie mimo folii.


#remont #rosliny #ogrodnictwo

6563cc85-d7ba-40db-93b5-ac325e4fb0a3
Opornik userbar

Komentarze (13)

Na logikę roślina wydala tlen i pochłania co2, więc całkiem możliwe że się liście „podusiły” od pyłu. Gałązki też pousychały czy same liście? Może odżyje jeszcze.


edyta: pokaż jak teraz wygląda

@Gepard_z_Libii w tej chwili wszystkie są suche. wiesz, liście laurowe nigdy nie są jakieś super mokre.

problem z pyłem od kafelków jest taki że jest niezwykle drobny.

@Opornik dlatego takie rzeczy tylko wodną przecinarką się tnie, bo nawet przez maseczkę przechodzi do płuc chyba że taką porządną silikonową założysz z filtrami.

Kilka razy się już dusiłem po nocach i nigdy więcej

@Gepard_z_Libii Taa... powinienem był naciskać na faceta by takiej użył, po remoncie czeka mnie generalne czyszczenie i pranie wszystkiego.

@Gepard_z_Libii nie, zapłaciłem sporo i nie żałuję, zapłacę jeszcze więcej za następne rzeczy, po prostu nie przyszło mi do głowy.

@Opornik O ile kojarzę, liść laurowy potrzebuje dosyć znacznej wilgotności. Pyląc, mogłeś zmniejszyć wilgotność w pomieszczeniu i tym go ususzyć. Zaduszenie nie jest takie łatwe. Kurz też często osiada na liściach ale nie powoduje to że roślina się dusi. Jeżeli nie musiałeś trzepać liści z pyłu to wątpię żeby to było zaduszenie.


Tak btw. - zimowałeś tę roślinę? Zawsze mnie fascynowało jak ludzie to robią że trzymają wawrzyna na parapecie 365 dni w roku w gorącym pomieszczeniu, a on dalej żyje.

@Mikel mi się wydawało że na odwrót, że liść laurowy to roślina która przywykła jest do małej wilgotności.


co rozumiesz przez zimowanie?

drzewko stało w remontowanym domu na wsi, temp. dochodziła maksymalnie do 18 stopni, ale nigdy nie była poniżej zera.

czytałem że drobne przymrozki im nie szkodzą.

Dwa tygodnie temu jeszcze było zielone.

@Opornik Ja tam zawsze rozkminiam, skąd pochodzi dana roślina i w jakim miejscu żyje (pnie się po drzewach, czy rośnie na krawędzi lasu). Wawrzyn to roślina którą spotkasz dookoła morza śródziemnego - a przy morzu oczekiwałbym raczej większej wilgotności. Zresztą to samo piszą w zaleceniach do uprawy


Wawrzyn powinno się zimować poprzez przestawienie do o wiele chłodniejszego pomieszczenia i znaczące ograniczenie podlewania. Mi zawsze w okresie zimowym usychał, bo o tym jeszcze nie wiedziałem a przez grzejniki w moim mieszkaniu wilgotność drastycznie spada. Ostatnią taką roślinę próbowałem zimować ale ostatecznie na nic to było i ostatecznie miałem objawy jak opisujesz. Gotowy suszony liść laurowy, który mógłbym zerwać i wrzucić prosto do zupy Ostatecznie dałem sobie spokój bo najwyraźniej mam za suche powietrze żeby ją uprawiać


Tak w ogóle, sobie potem przypomniałem po napisaniu: Aparaty szparkowe, którymi roślina oddycha znajdują się pod liściem. One nie wytwarzają podciśnienia na tyle żeby zassać pył i się zatkać.

Spokojnie, poczekaj, jak będzie cieplej, wystaw na balkon, podłej nawozem, i zobacz czy coś to da.

Ja mam 2m fikusa co roku z dworu wstawiam go do mieszkania i przez zimę traci około 90% liści.

Zaloguj się aby komentować