Jak myślicie, co można zrobić w takim przypadku?

Jeden fren poprosił o pomoc, idę z nim dzisiaj na komendę bo czuje się dosyć niepewnie.

Jest jeden podejrzany ale 100% pewności jeszcze nie ma.

Ostatnia wiadomość odebrana w czwartek.

Z chęcią bym gnoja wywabił, dowiedział się kto to dokładnie jest i dosadnie wytłumaczył aby przestał.

bbd83eb0-c36f-477a-ad95-0b596ebedad8
e02bc282-8159-404c-99e4-3c5698040c1c
4056e851-8598-48ce-826e-da5e92e870db

Komentarze (16)

@Odwrocuawiacz No dokładnie, bo kobiety nie przeżywają podobnych sytuacji, tylko i wyłącznie homo. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@Dalmierz_Ploza to jakis bajt? Kolega nie wie kogo zablokowal? Kolega zglosil grozby na policji w 5 minut, a teraz po co tam jedziecie? Duzo buziakow tam sobie wysylają jak na grozby karalne, to jakaś gra wstępna?

@Dalmierz_Ploza Nie zgodzę się z trochę przedmówcą - w Polsce wciąż jak w lesie, i jak polecicie na komendę to albo was zleją, albo przyjmą i umorzą po tygodniu. Tylko i wyłącznie prokuratura, przerabialiśmy ze swoim chłopakiem podobną sytuację, policja nadaje się jedynie rowy kopać (nie chcieli nawet zgłoszenia przyjąć bo "jesteśmy pewni gróźb", a może "został przez nas sprowokowany" naszym istnieniem), jak naciskaliśmy to kazali czekać, po 6 godzinach po prostu wzięliśmy i wyszliśmy), prokuratura już sprawniej "wymusza" działanie.

Gdzie i jak zgłosić:

https://www.gov.pl/web/gov/zglos-przestepstwo

@micin3 Dzięki serdeczne. Ale coś czuje, że potrzebny będzie jeszcze jakiś dowód by podejrzenia nie były bezzasadne. No nic, podjedziemy, zobaczymy co poradzą, pewnie z kwitkiem odeślą ale może ktos tam się trafi kumaty co będzie w stanie jeszcze coś podpowiedzieć.

@Dalmierz_Ploza Numery macie, kumpel pewnie wie, kogo zablokował, z własnego doświadczenia i w sumie opowieści rodziny (prokuratora), to prokuratorzy takie sprawy lubią do zwiększania ich "wyniku", bo łatwe i proste. U mnie prokuratura zadziała błyskawicznie, ale sprawa też trochę inna (bo groził sąsiad). Typ co nam groził tak się obsrał konsekwencjami, że do tej pory jak nas widzi to się chowa do klatki lub przechodzi na drugą stronę ulicy.

Bron boze nie spotykajcie sie z nim, bo nie obronicie sie jezeli bedzie mial noz czy jakis paralizator

Mnie podobna sytuacja kiedys spotkala, to jakis desperat zbok

Zaloguj się aby komentować