Jak jeszcze tydzień temu wyglądałem... słabo, tak po rewizji dietetycznej i dodaniu wody, soli i tygodniu lekkiego cięcia- dzisiaj byłem bardzo zadowolony.
82.7kg ale to definitywnie wysuszony (im więcej pijesz tym więcej organizm filtruje i wydala- mała ilość wody daje taki opuchnięty look) więc wagowo powoli pnę się w górę, zgodnie z założeniami.
#galaretkanomore
-
Zjedzone: 3 500 kcal (±200 kcal myślę bo ciężko policzyć tego sznycla wiedeńskiego co go dzisiaj zrobiłem)
-
Spalone: 3 750 kcal
-
Kroki: 17 200
-
Bieg: 12.37 km
-
Norweski: był
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Wychodzi na to, że wczoraj dałem sobie ognia: siłownia, bieg, basen i dzisiaj dojechało mnie zmęczenie- miałem taką przerywaną prawie dwugodzinną drzemkę.
Z racji, że przesadziłem na barbell shrug i mam domsy jak cholera, to dzisiejszy trening przełożyłem na jutro, co nadal jest w zgodzie z założeniami (w zależności od uczciwej oceny możliwości 3-4 treningi siłowe w tygodniu).
Potem pojadłem i jednak chciałem wypróbować nowe buty...
#adelbertthemighty
