Komentarze (10)

U mnie często tak jest, młodszy syn odlatuje szybko, chwilę po tym jak zaczynamy czytać. Starszy nie zasypia bo się wciąga w fabułę , więc lecimy dopóki nie skończy się rozdział i często rano wypomina mi, że zasnąłem i on musiał zasypiać przed końcem rozdziału. A ja po nocach, gdy się przebudzę szukam swojego wyrka.

Zaloguj się aby komentować