Ja już nie wiem co robię nie tak. Od prawie roku wysyłam swoje CV i listy motywacyjne w odpowiedzi na roznego rodzaju ogloszenia o prace za granicą. Wydawało mi się, ze mam calkiem atrakcyjne doswiadczenie, ale chyba rzeczywiście mi sie wydawało. Zaczyna mnie to trochę dobijać, bo jednak człowiek cały czas zyje nadzieją, ze cos sie ruszy, a tu tylko odmowy, o ile w ogóle ktokolwiek odpisze. Chyba trzeba się po prostu przeprowadzić gdzieś w ciemno i szukać na miejscu, latając od drzwi do drzwi z zapytaniem, czy akurat w tym biurze nie potrzebują pomocy. Nie jestem jakoś mocno zdesperowany, bo mam swoją JDG i kilka zleceń na miesiąc, które dają mi niezbędne pieniądze, ale jednak myślałem, ze ten proces szybciej się potoczy. Najpewniej jest tak, ze po prostu taki Niemiec, Szwajcar czy Holender prędzej zatrudni swojego krajana, ktory jest jest mierny, ale przynajmniej swój. Sorki za wysryw, ale musiałem się wyżalić, a w internetach to najłatwiej