@fewtoast wytłumaczę jak dla dziecka i kończymy rozmowę:
bo jak ktoś chce pogadać o Oplu Astrze, to mówi Opel Astra, a nie: taki Opel wiesz, nie za duży, nie za mały ten tego wiecie rozumiecie
jak chce pogadać o Oplu to nie mówi: taki producent samochodów, wiesz niby niemiecki ale kiedyś amerykanie go mieli, a teraz na francuzi, taka niemiecka biedadrezyna
jak chce pogadać o Niemczech to nie mówi: wiesz, taki kraj na zachodzie, śmiesznie mówią, mają dużo kasy i faksy
jak chcą pogadać o...
Rozumiesz?
Jak coś ma znaczenie jako oddzielny byt, to nadaje się najczęściej temu jakąś oddzielną nazwę, żeby można było rozmawiać o czymś takim w miarę konkretnie i wartko. Na tym polega język. A dużą zaletą jest to, że ułatwia to też poruszanie się w zbiorach informacji, internecie czy innych. "epacjent" to po prostu coś innego niż "pacjent", tak samo "mobywatel" to co innego niż "obywatel". Jak nadal nie rozumiesz, to żegnam - jestem bardzo cierpliwym człowiekiem, ale moja cierpliwość jest bardzo krótka.