Ja bym chciał zamienić nazwę aplikacji z "mObywatel" na po prostu "Obywatel".
Tak samo istnieje mobywatel.gov.pl zamiast obywatel.gov.pl (nawet nie przekierowuje do mobywatel).

To dodawanie "m" "i" itd., to miało sens, jak to była jakaś nowość, że jakieś rozwiązanie albo portal stawał się "mobilny" albo "internetowy", ale nie, gdy to jest standard i cześć codziennego życia.

#polityka #mobywatel #rzad #jezykpolski

15abe1df-16e3-424b-bb7c-cae79b53669e

Komentarze (13)

@owczareknietrzymryjski mObywatel to Aplikacja mobilna obywatela. Nie mów, że to "m" musi zostać zachowane, żeby łatwiej się w dokumentach pisało? xD

W rzeczywistości formalnie łatwo jest to załatwić i rozróżnić, określając o czym mowa na wstępie, tak się przecież robi i tak, przecież to tylko nazwa aplikacji.

@eloyard "Obywatel" to jest bardzo unikalna nazwa.
Ja tu widzę tylko trzymanie się czegoś zastanego. Jestem przekonany, że gdyby apka od początku nazywała się "Obywatel", to byś pytał zaskoczony, po co tam dodawać jakieś "m" z przodu.

@fewtoast raczej bym się wkurwiał że wyszukiwarka mi na stronach rządowych nie pokazuje tego co akurat szukam, tylko te drugie.

@eloyard Zobacz, strona pacjent.gov.pl a nie epacjent.gov.pl - czy ci się myli jak szukasz?
Ja wiem że szukasz ale pretekstu żeby uzasadnić przyzwyczajenie, ten stan zastany, i nie ma to nic wspólnego z przydatnością, wygodą ani racjonalnością, najwyżej racjonalizacja.
Ja wychodzę z pozycji pewnego uporządkowania i redukcji.

cac4b14e-f391-45c6-9bb4-88cba2db1747

@fewtoast nie szukam, ale jakbym szukał to zgadnij jak często by mi się pojawiało akurat nie to co chcę kiedy bym wpisał "pacjent"? Poważnie nie kapujesz, czy tylko mnie wkurwiasz dla rozrywki?

@eloyard Skomentowałeś, to się do ciebie odnoszę.
I to jest twoja podstawa, żeby tworzyć ekstra nazwy? Właśnie o to chodzi, że to zmiana nazwy na (kiedyś) modną czyli z jakimś i/m, a ty pod to podpinasz kwestię, że coś się łatwiej szuka wtedy.
A jak wpiszesz pacjent, to domyślnie szuka też epacjent, no chyba że szukasz po całych słowach, czego domyślnie nigdzie nie ma.

Czyli zmyślony marginalny problem, którego dopisek i/m nawet nie rozwiązuje. Tylko i wyłącznie pretekst, który bazuje na racjonalizacji stanu zastanego. Przy racjonalizacji mózg już potrafi pracować żeby ją uzasadnić, ale żeby to miało sens u podstawy to już mózg się miga.

@fewtoast wytłumaczę jak dla dziecka i kończymy rozmowę:


bo jak ktoś chce pogadać o Oplu Astrze, to mówi Opel Astra, a nie: taki Opel wiesz, nie za duży, nie za mały ten tego wiecie rozumiecie

jak chce pogadać o Oplu to nie mówi: taki producent samochodów, wiesz niby niemiecki ale kiedyś amerykanie go mieli, a teraz na francuzi, taka niemiecka biedadrezyna

jak chce pogadać o Niemczech to nie mówi: wiesz, taki kraj na zachodzie, śmiesznie mówią, mają dużo kasy i faksy

jak chcą pogadać o...


Rozumiesz?


Jak coś ma znaczenie jako oddzielny byt, to nadaje się najczęściej temu jakąś oddzielną nazwę, żeby można było rozmawiać o czymś takim w miarę konkretnie i wartko. Na tym polega język. A dużą zaletą jest to, że ułatwia to też poruszanie się w zbiorach informacji, internecie czy innych. "epacjent" to po prostu coś innego niż "pacjent", tak samo "mobywatel" to co innego niż "obywatel". Jak nadal nie rozumiesz, to żegnam - jestem bardzo cierpliwym człowiekiem, ale moja cierpliwość jest bardzo krótka.

@eloyard opel astra, aplikacja pacjent. Jest ta sama różnica. Potwierdzone że mam rację i to wystarczy.

Im silniejsza nieuzasadniona racjonalizacja, tym większe emocje, to schemat. :)

Zaloguj się aby komentować