Iwanowo w Rosji - policja rozdaje wezwania do mobilizacji w supermarkecie. Potencjalny rekrut mówi, że nie ma ze sobą dowodu osobistego i nie powie kim jest, ani że niczego nie weźmie, ani nie podpisze. Policjant w chce go zabrać na komendę policji i tam ustalą kim jest i wręczą wezwanie.
Komentarze (14)
Co za żenujące łapanki na ulicach.
Zupełnie jakby nie mieli żadnej dokumentacji, żadnych archiwów, baz danych, choćby papierowych.
To już nawet za niemieckiej okupacji w Polsce był większy porządek.
Mój dziadek jak dostał pismo że ma jechać na roboty do Niemiec to nie miał wyjścia, bo wszystko było w papierach, gdyby uciekł do partyzantki to by rodzina w obozie skończyła.
Zaloguj się aby komentować
