Incydent kałowy po raz drugi. Brodzik na Rudzie znowu nieczynny

Drugi incydent kałowy w ciągu kilku dni, ten sam brodzik, to samo kąpielisko, ta sama frustracja. Sezon ledwo się zaczął, a już śmierdzi problemem, którego najwyraźniej nikt nie potrafi rozwiązać. Brodzik na Rudzie znów nieczynny – przez brak odpowiedzialności dorosłych.


Na kąpielisku Ruda w Rybniku sytuacja, którą można by potraktować jako incydent losowy, stała się już niestety regularną groteską. 1 lipca, po raz drugi od rozpoczęcia sezonu, MOSiR musiał zamknąć brodzik dla dzieci z powodu "incydentu kałowego".


#wiadomoscipolska #incydentkalowy

Rybnik

Komentarze (22)

Bombelek się zesroł.


Przecież to jeszcze dziecko. Dziecko, które w tym brodziku w pełni oddaje się zabawie, a pod wpływem emocji nie jest przecież w stanie kontrolować swoich naturalnych odruchów. Pozostaje mi tylko przeprosić za swojego syna i wspólnie postaramy się zaradzić problemowi." – mówi matka 17-latka.

@kitty95 a już myślałem, że to powrót brązowego nindży Chociaż nie powiem, to wytłumaczenie "przecież to jeszcze dziecko" podnosi człowiekowi ciśnienie. Jak dzieciak jest za mały, żeby kontrolować swoje odruchy to nie powinien się w ogóle w takim miejscu znaleźć.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu dokladnie tak. To samo napisalem pod artykulem o pierwszym przypadku "incydentu" w tamtym miejscu. Co to za moda, zeby male dziecko, ktore nie panuje nad odruchami zabierac w takie miejsca?

@kitty95 a widzisz, chcialem to nawet dopisac, ale stwierdzilem, ze wtedy juz sie obroncy dzieci odpala na calego. Nie jest spoko, uwazam, ze dopoki dziecko nie potrafi sie zachowac, nie halasowac, nie przeszkadzac innym w spokojnym spozywaniu posilku to nie powinno miec wstepu do restauracji. Osobiscie jestem wielkim zwolennikiem restauracji z zakazem wstepu dla dzieci. Nie dlatego, ze nie lubie dzieci i jestem antynatalista - lubie i nie jestem, ale sa miejsca, gdzie nalezy umiec sie zachowac. Do takich miejsc rodzice nie powinni zabierac swoich dzieci skoro wiedza, ze maja z tym problem.


Dla jasnosci - pisze o restauracjach, nie o maku czy innym kfc albo smazalni u Henia w Mielnie.


A tak btw to jak wydedukowales z mojej wypowiedzi, ze "zabierac do knajp to spoko"? To juz wyzszy poziom abstrakcji, zastanawia mnie jakie procesy myslowe tu u Ciebie zaszly

@Pirazy dzieci są emanacją rodziców. Jak rodzice prostaki, to dziecko nie potrafi się zachować, a rodzice na odpały nie reagują. A że mnoży się głównie prostactwo obecnie, to i patologicznych zachowań wszędzie pełno. Ergo na dzieci powinna być licencja.

@Pirazy to nawet nie zdanie, tylko empirycznie można sprawdzić. Ostatnio będąc z różową w knajpie "osiedlowej", w takiej zdecydowanie zamożniejszej okolicy, było dużo rodzin z dziećmi i te dzieci nie dość że nie ryczały, nie biegały, to jeszcze jak z nudów próbowały cokolwiek odwalić, to była stanowcza reakcja rodziców. Można? Można. Ale hurr durr bombelkom zabraniajo, jak to ostatnio było straszne zesrańsko. Większość ludzi nawet psa nie powinna mieć, o dzieciach nie wspominając.

@kitty95 kilka lat temu sluchalem ciekawej audycji w radiu na temat dzisiejszego "dzieciocentryzmu" i tego o czym wlasnie piszemy. Znamienne, ze nigdy pozniej temat nie zostal juz poruszony albo przynajmniej ja na niego nie trafilem

@Pirazy bo u nas problem zapaści demograficznej (czyli w istocie błędów z lat 90-tych) przekłada się na róbta co chceta, zresztą spopularyzowane przez wiadomo kogo.

@sireplama czyli mówisz, że nie przeczytałeś artykułu, dałeś się zbaitować opowi w komentarzu i powtarzasz żartobliwy komentarz z, uwaga, wykopu? No gratuluję, świadomy użytkownik xD

@kitty95 podwójnie mnie bawi, jak po przeczytaniu artykułu nic nie było o 17-latku, ani nawiązań do Twojego cytatu i dlatego się pytałem Ciebie o jakie 17 chodzi a @Zielczan prawie mi matkę zaczął obrażać xD


Shiet business = serious business

Zaloguj się aby komentować