Idzie lato, gorąco, słońce, podróże, plaże... Trzeba więc stosować kremy do opalania. A czy wiecie, że większość kremów do opalania... szkodzi rafom koralowym, a często trochę i nam samym?


Hawaje, Palau, Wyspy Dziewicze USA, Bonaire, Aruba, Key West (Floryda), niektóre rezerwaty w Meksyku, część plaż Tajlandii i parków morskich w Australii zabrania używania specyfików zawierających:

  • Oxybenzone (Benzophenone-3) - zakazany praktycznie wszędzie z powyższych

  • Octinoxate (Ethylhexyl Methoxycinnamate) - drugi najgorszy

  • Octocrylene - najbardziej "na świeczniku" obecnie na całym świecie

  • Octisalate (Ethylhexyl Salicylate) - tylko w Palau

  • 4-Methylbenzylidene Camphor (4-MBC) / Parabeny / Mikroplastiki / niektóre silikony

Palau jest najbardziej restrykcyjne i ich zbanowana lista jest dużo dłuższa niż to.


Czyli nad Bałtykiem i w zasadzie w całej Europie hulaj dusza, choć regulacje trwają już od lat, i obniża się stopniowo stężenie niektórych składników. Do tego Oxybenzone jest posądzany o szkodliwy wpływ na gospodarkę hormonalną u ludzi, wykrywany jest w moczu i mleku matek. Podobnie ma Octinoxate (na którego nie ma większych regulacji w UE obecnie) czy Homosalate. Homosalate już się chyba nie spotyka w UE, podobnie jak Oxybenzone (bo ich maksymalne stężenie jest nieskuteczne do osiągnięcia ochrony). Octocrylene o którym jest obecnie najgłośniej w ciągu najbliższych ~3 lat ma być zbanowany w UE, a Francja chce go zbanować wcześniej. Jest też najbardziej popularny (30% kosmetyków ogółem go ma, a rozkłada się na jakiś rakotwórczy benzofenon). Jest jeszcze Octisalate, uznawany za bezpieczny i w miarę ok dla środowiska, ale na Palau jest zabroniony.


Lista nie jest kompletna, szczególnie z perspektywy Palau, ale uznajcie ten wpis za analizę zdroworozsądkową.


Przy okazji - w większości tych miejsc zakaz polega na zakazie sprzedaży. Ale na Palau sprawdzą Was po przybiciu na wyspę i zabiorą to, czego stosować nie można. W paru innych miejscach też mogą sprawdzać na wejściu. Jak to szkodzi rafom? Zależnie od składnika, ale m.in: bielenie koralowców, deformacje larw, uszkodzenia DNA, zaburzenia płci u ryb, zaburzenia rozwoju, fototoksyczność.


Ogólnie brzmi groźnie, a stwierdziłem, że musi być jakaś eko alternatywa, skoro niedługo pójdą bany. Przeanalizowałem więc (prawie) wszystkie SPF50 jakie znalazłem w Biedronce.


Jeszcze jedno ważne - skuteczność olejku/kremu/whatever określa właśnie poziom SPF. Jeżeli jest napisane SPF50, to nie będzie "gorszy" (w sensie skuteczności ochrony przed UV) od innego SPF50. Więc to nie tak, że wersja eko będzie gorsza. Albo tańszy produkt będzie gorszy.


Na tapet poszły (załączam zdjęcia do wizualnej identyfikacji):

  • Dax Sun (jeden z tych na zdjęciu, nie pamiętam który, raczej ten po lewej)

  • Lirene

  • Nivea Kids (ten SPF50, SPF20 ma nawet wzmiankę o byciu eko)

  • Be Beauty (marka Biedronki, będę nazywał je od lewej "spray", "aerozol" i "kids")

Były chyba jeszcze jakieś inne, ale albo nie miały opcji w sprayu (choć Nivea jest kremem, ale też sprawdziłem) albo nie było SPF50. A niższych nie kupuję.


Oto wnioski, opisujące zarówno zawartość "złych" składników, jak i parę innych informacji, które mogą być istotne przy wyborze (a nie wpływają na "punkty"). Punktacja za skład, wg osobistych preferencji (za brak uznawanego za bezpieczny Octisalate daję +1, ale nie odbieram za obecność). Nie wymieniam jakie składniki zastępują "te złe".


Dax Sun (był najtańszy z "markowych"):

  • [-1] zawiera Octocrylene

  • [0] zawiera ten uznawany za bezpieczny Octisalate (ale listuję, bo nie wszystkie produkty go mają) -

  • [0] jest też Butyl Methoxydibenzoylmethane (Avobenzon), nie jest zakazany nigdzie, ale skrajnym ekologom się nie podoba

  • [+1] zero składników uznawanych za alergeny

  • [0] najlepsze witaminy i składniki regenerujące skórę

  • podsumowanie: 0 punktów


Lirene:

  • [-1] zawiera Octinoxate

  • [+1] nie zawiera uznawanego za bezpieczny Octisalate

  • [0] jest Butyl Methoxydibenzoylmethane

  • [0] jeden składnik uznawany za alergen

  • podsumowanie: 0 punktów


Nivea (kids):

  • [+2] brak wszystkich niebezpiecznych

  • [0] jest Octisalate

  • [0] ma Butyl Methoxydibenzoylmethane i dodatkowo Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, z kategorii nielubianych przez skrajnych ekologów

  • [+1] zero alergenów

  • podsumowanie: +3 punkty


Be Beauty (aerozol):

  • [0] 2x tańszy od markowych

  • [+2] brak wszystkich niebezpiecznych

  • [+1] nie ma nawet Butyl Methoxydibenzoylmethane

  • [0] jest Octisalate

  • [0] zawiera 4 potencjalne alergeny (robi różnicę tylko alergikom)

  • [0] dodatki potencjalnie dające chłodzący efekt (mentol i pochodne)

  • podsumowanie: +3 punkty


Be Beauty (spray):

  • [0] 2x tańszy od markowych

  • [+2] brak wszystkich niebezpiecznych

  • [0] jest Octisalate

  • [0] jest Butyl Methoxydibenzoylmethane i Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid

  • [-1] 9 potencjalnych alergenów, prawie pełna lista regulowanych alergenów zapachowych przez UE (ma też typowe trio zapachowe, można się spodziewać, że będzie mocno pachnący)

  • [0] dodatek łagodzący (aloes)

  • podsumowanie: +1 punkt


Be Beauty (kids):

  • [0] trochę droższy, ale to nadal "marka własna", dużo tańsza

  • [+2] brak wszystkich niebezpiecznych

  • [+1] nie zawiera też uznawanego za bezpieczny Octisalate

  • [+1] jedyny produkt, który nie zawiera generalnie niczego, poza nowoczesnymi składnikami, jedyny, który przejdzie na Palau

  • [0] zawiera Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid (ten, co skrajni ekolodzy marudzą)

  • [+1] zero alergenów

  • [0] dodatek łagodzący (aloes)

  • [0] najlepszy jak chodzi o długotrwałą wodoodporność, ale przez to gorzej się rozprowadza, zostawi bielącą się powłokę na skórze, może "wyglądać tłusto", realnie to nawet na innych produktach (nie pamiętam marki, brałem co było) widziałem problem z rozsmarowaniem tego białego, więc tu pewnie będzie bardzo duży efekt

  • podsumowanie: +5 punktów


tl;dr

  • Be Beauty (kids) - tani i zdecydowanie najlepszy, będzie zostawiać białe ślady, ale dobry na długie kąpiele

  • Be Beauty (areozol) - najtańszy i bardzo dobry, nie dla skrajnych alergików, najlepszy efekt chłodzący

  • Nivea (krem) - cena jak za markowy, ogółem jest ok, jak ktoś woli krem, to jest

  • Be Beauty (spray) - tani, ogółem ok, bardzo nie dla alergików

  • Dax Sun & Lirene - moim zdaniem brak jest powodów, by wybierać akurat te


I na koniec ważna uwaga: najprawdopodobniej stosujesz za mało kremu! Zaleca się aplikację ok. 2 mg/cm², co 2h (czyli ~30 ml na całe ciało dorosłego = 6-7 aplikacji ze 200 ml butelki, aplikacja co 2h). Jedna butelka 200ml wystarcza na mniej więcej dzień plażowania dla dwóch osób!


Przepraszam za wszelkie pomyłki, jeżeli ktoś ma wiedzę, proszę mnie naprostować. Starałem się podejść do problemu rzetelnie, a że wyszła z tego wielka kupa roboty to postanowiłem się podzielić wynikami.


Aha, i jeszcze jedno. Obecnie (dziś ostatni dzień promocji!) można w Biedronce dostać kremy do opalania za 1/4 ceny. Chyba najlepszy moment, żeby kupić ten produkt, który tani nie jest, i jak wspomniałem poprawnie stosowany schodzi bardzo szybko. Jak?

  • kupon dedykowany z pluxee (jakaś dziwna platforma do kuponów, wczoraj odkryłem, generuje unikalny kupon na żądanie, wymaga maila i numeru telefonu, nie trzeba appki, można przez www! zacznijcie od domeny `uzytkownik.pluxee.pl`, bo strona główna jakaś dziwna) - robi promocję na produkty do opalania 1+1 gratis, max 2 sztuki gratis

  • zwrot 50% za produkty do opalania na kartę Biedronka

Więc jeżeli produkt kosztuje 10zł, to za dwa dajecie 10zł + 50% cashbacku, czyli 5zł zamiast 20zł. Oczywiście niestety kremy do opalania są cholernie drogie - może dlatego ludzie je tak oszczędnie stosują


#plaza #wakacje #slonce #lato #latonapierdalaj #poradniki #gruparatowaniapoziomu ? i gratis #promocja #cebuladeals #biedronka

e3d920c6-3cfa-4ac3-bf6d-8bfb7121d432
aaa63c5b-749f-48e1-8d50-cbaba5a99b03
5d1bc773-e3ee-421b-8a38-d230795876a7
fb6e0338-7cb6-408e-8f4c-2f6d9710f8bb
ae05b9c5-5288-42d0-8c3f-ff7d97b162b1

Komentarze (17)

@dzek w ogóle się nie plażuje, a wystawiam tylko podczas biegania i to leci teraz sfp50 grubo na ramiona.

W piątek idę po skierowanie do dermatologa bo mi na trt pociemniały znamiona a mam ich sporo niech sobie lekarz popatrzy.

@bishop Ja też, rok temu na Kanarach byłem, tak szczerze to było moje pierwsze realne plażowanie w życiu. Słońce prażyło, to smarowaliśmy się dokładnie. I buteleczka przywieziona z PL zniknęła w oczach, musiałem na miejscu dokupywać (drogo!). Chwilami się zastanawiałem czy nie za dużo, nie za często, ale inaczej się nie dało.


Za to efekt świetny - zero poparzeń, kolor złapało. Poparzyło mi tylko przedziałek na głowie, bo łba nie smarowałem, ale łysym polecam łeb smarować xD

@Marcus-Aurelius-64 Nie polecę - nie jestem testerem, jestem zwykłym randomem co praktycznie raz w życiu porządnie plażował (i parę razy mniej porządnie). Po prostu googlowałem i dyskutowałem z AI (z płatnym modelem, bo bieda-GPT czy inny zmyśla).


Z tego co kojarzę + doszukałem to:

Mineralne w teorii mają same zalety - nie degradują się z czasem (w sensie terminu ważności), bardzo odporne na wodę, UV nie przebije w końcu bariery, a woda gorzej to zmywa (ale i tak się ściera ręcznikiem itd, więc też trzeba re-aplikować). Podobno idealne na nurkowanie/snorkling. No i bardzo eko niby są, bo się nie rozpuszczają w wodzie, tylko zostają jako cząski stałe, osiadają na piasku.

Z wad - drogie! Mała szansa na taki w sprayu, bo cząsteczki zapychają dysze, i ogólnie muszą być gęste, bo tam większość produktu to musi być filtr, bo mineralny zwyczajnie gorzej blokuje UV. Więc i zostawiają białą powłokę na skórze, potem ręczniku, itd.

A z najnowszych info to naukowcom niektórym znowu coś nie pasuje :D

Dla mnie nie ma to jakiejś już znaczącej zalety nad tym co znalazłem, żeby dopłacać do tego.

@dzek

najprawdopodobniej stosujesz za mało kremu! Zaleca się aplikację ok. 2 mg/cm², co 2h (czyli ~30 ml na całe ciało dorosłego = 6-7 aplikacji ze 200 ml butelki, aplikacja co 2h)


Ileeee? Przesada jak na moje. Bo to ilości hurtowe. Tyle to ja całe lato może przeżyć.


Ale super robota. Dzięki za caly wpis.

@Tomekku Byłem dziś w Biedronce dokupić jeszcze, wziąłem jakiś inny i tam na nim było napisane - 3 łyżki stołowe na całe ciało. Też fajna miara


Nie przyglądałem się czy są jakieś rekomendacje na tych sprawdzanych przeze mnie.

@dzek dzięki za obszerny wpis.

Ja od siebie polecę Holika Holika. Wg AI ma bezpieczny skład. Okropnie drogi, ale jest bardzo wydajny, nie jest tłusty i nie klei się do niego brud, nie brudzi ubrań. Sprawdzony w boju w kilku podróżach.

@Pribadi Popatrzyłem, na ten konkretne: https://triny.pl/11641-holika-holika-wodoodporny-zel-przeciwsloneczny-spf-50-aloe-waterproof-sun-gel.html


Skład fajny, nowoczesne filtry + składniki pielęgnacyjne. Widać, że robiony pod azjatów z delikatną skórą. Problemem dla mnie jest prawdopodobnie słaba wodoodporność. Czyli do miasta super, na plażę nie


bardzo wydajny


a tu bym uważał, bo możliwe, że klasycznie stosujesz go za mało, bo wydaje Ci się, że się wsmarował, więc taka ilość jest ok. Bez poważnych badań ciężko to ocenić.

@dzek Trudno mi się odnieść do wodoodporności, bo w takich warunkach go nie testowałem. Może poza godzinką w morzu.

W ogóle cały komentarz to tylko moje subiektywne odczucia.
Tak czy inaczej, przy mojej skórze 30 min w słońcu i już jestem rakiem. Holiką smaruje się maksymalnie 3 razy w ciągu kilkunastu godzin na zewnątrz i daje rade ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@dzek Świadomie, tj po jakimś głębszym researchu, nie. Jak dwa lata temu szukałem najlepszego, to polecali Holika i jeszcze jedną (nie pamiętam nazwy). Wybrałem Holikę i tak stosuje do dzisiaj, bo dla mnie jest idealna. No może poza ceną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

na basenie odkrytym i plaży stosuję koszulki z SPF (typu top surfingowy) nie lubię być cały wysmarowany więc wolę się zakrywać

Zaloguj się aby komentować