https://tvn24.pl/swiat/rosja-konduktorka-wyrzucila-kota-z-pociagu-nie-przezyl-7734681

Tekst w stylu "rosja to stan umysłu"


Nie powiem, zwierzaka szkoda. Jednak bardziej uderza fakt, że 355 tys. moskali wyraża oburzenie z powodu straty kotka, gdy w tym samym momencie nikt nie zająknie się o setkach, bądź nawet tysiącach ichnich sołdatów ginących dzień w dzień na ukraińskich stepach w wojnie putlerka.

Rozumiecie coś z tego? W sensie: tam jest empatia społeczna?, czy jej nie ma?

Komentarze (15)

@Semicolon Mamy?

Mówisz o kim? o sobie i swoich kumplach?

Nie mierz wszystkich swoją miarą, to po pierwsze primo;

po drugie primo: mów za siebie, i nie odpowiadaj przynajmniej w moim imieniu.

Dziękuję.

@Semicolon Sorry, dopytam... mogę?

Agresja? Gdzie ją dostrzegłeś? W zwróceniu merytorycznej uwagi?

Zauważyłeś, że piszesz ogólnie?

Piszesz: "mamy więcej empatii w stosunku do zwierząt", a nie bierzesz pod uwagę choćby tylko mnie. Ja się z tą tezą kompletnie nie zgadzam. Rozumiesz gdzie wg mnie popełniasz błąd w dyskusji?


Twój P.S. "tacy właśnie są ludzie" przywołuje moje kolejne pytanie merytoryczne (jak mniemam): tacy, tzn. jacy?

@John_the_Revelator frustratami wylewających swoje jedyne rację w internecie.

W internetowych jest dużo 'my, mamy' i to chyba wiadome jest, tak przynajmniej przypuszczałem, że nie zawsze odnosi się do @op, ale jak widać ciebie urazilo.


Agresja? Gdzie ją dostrzegłeś? W zwróceniu merytorycznej uwagi?

Dużo wierszy, w mojej opinii, ZAZNACZAM dla ciebie, jest oznaką frustracji, agresji, plus teraz odpowiedziałeś w dwóch postach zamiast edytować

Pozdrawiam,

@Sahelantrop Ja rozumiem, że Tobie bardziej żal kociambra, serio.

Ja nie rozumiem moskali; przecież to ich dzieci, mężowie, bracia, etc. giną, a nikt (przesadzam, wiem) nie zająknie się w temacie poległych. To mnie szokuje.

@John_the_Revelator Arestowicz, nim mu odbiła szajba, opowiadał u Fejgina o wojnie w Czeczenii. Tam na linię frontu, pomimo nieprawdopodobnych wręcz trudności, przyjeżdżały matki żołnierzy uznanych za zaginionych. I wbrew ruskiej władzy, wbrew ruskiemu dowództwu, potrafiły skontaktować się ze stroną czeczeńską tylko po to, aby odzyskać ciało syna.

Na Ukrainę, od początku wojny, nie przyjechała żadna. Tak bardzo putinizm zdemolował system wartości przeciętnych rosjan.

Zaloguj się aby komentować