HIMARS, Storm Shadow… na ich tle zaczęli jakoś zapominać o BSP Bayraktar TB-2, „bohaterze” II wojny karabaskiej, który z różnych powodów nie ujawnił swojego potencjału w czasie wojny na Ukrainie.
Głównym powodem, dla którego TB-2 okazał się raczej przeciętny, jest potężna obrona przeciwlotnicza Sił Zbrojnych rf, która jest problemem dla ataków średniej wielkości dronów, w przeciwieństwie do ich mniejszych braci.
Ale nowe pociski manewrujące KEMANKEŞ Mini Smart Cruise Missile o zasięgu ponad 100 km mogą równie dobrze zmienić „bilans sił”. Mając głowicę o masie 6 kg, z masą rakiety 30 kg, naprowadzaniem GPS i telewizją w końcowej sekcji, taki pocisk będzie w stanie zniszczyć szczególnie ważne cele na głębokich tyłach.
Nawiasem mówiąc, Turcy nie ukrywają, że rozpoczęli prace nad tym pociskiem w wyniku wojny na Ukrainie, która ujawniła niewystarczający zasięg dotychczas używanych pocisków naprowadzanych laserowo.
#ukraina #turcja #wojna



