@Wolnymularz @paulusII Ale to wszystko prawdo. Jestem ukraińskim żołnierzem, a jeszcze godzinę temu gównospamiłem z wami na hejto. Banderowcy wyciągnęli mnie z piwnicy moich rodziców, dali plastikowy karabin dla dzieci i wepchnęli do ciężarówki pełnej taki spierdoxów jak ja. Niektórzy z nas nie mieli skończonych 7 lat, inni byli grubo po 70. Mimo naszych błagań, homoseksualni najemnicy z wystającymi pejsami spod mycek, nie chcieli nas puścić i zawieźli nas prosto do Bahmutu. Tam wypierdolili nas prosto do okopu głębokiego na 50 centymetrów i kazali odpierać kacapskie korpusy pancerne...
7 minut temu odparliśmy trzeci atak. Z 23 ludzi z mojego oddziału, w okopie zostało nas 25, bo w czasie walki dołączył do nas Bachmucki Pies i murzyński szabrownik amerykańskiego pochodzenia, którzy schronili się przed ostrzałem polskich oddziałów zaporowych, które nie dają nam wyjść z okopu. Tik Toka niet, jedzenia niet, suchego miejsca do spania niet. Sramy pod siebie jak zwierzęta w imię czego?!? Żeby zachód mógł pedalić nasze dzieci??
Nie mamy amunicji, zresztą nie jest nam potrzebna, bo nasze karabiny robią tylko takie tetetetete, ale niektórym już sprężynka u spustów poszła, więc starają się za pomocą onomatopei eliminować kacapgwardzistów i wagnerowców.
Nie wiem czy dożyję jutra, dlatego mówię teraz-żegnajcie przyjaciele! Zróbcie wszystko by zakończyć te wojną i przekonać nasz rząd by zakończył wspieranie Ukrainy. Jeszcze Polska nie zginęła!