
Parlament w Kiszyniowie postawił kropkę nad „i”, wypowiadając umowę o powołaniu oraz statut Wspólnoty Niepodległych Państw. To symboliczny i polityczny koniec epoki postradzieckiej w Mołdawii, która zdecydowała, że zmierza ku Unii Europejskiej.
Decyzja mołdawskiego parlamentu o wypowiedzeniu kluczowych dokumentów założycielskich WNP (Wspólnoty Niepodległych Państw) to finał procesu, który przyspieszył po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Władze Mołdawii uznały, że organizacja zdominowana przez Kreml nie tylko przestała pełnić swoje funkcje, ale przede wszystkim rażąco narusza własne zasady dotyczące poszanowania integralności terytorialnej i nienaruszalności granic.
Resort spraw zagranicznych Mołdawii, który zainicjował procedurę, argumentował, że WNP od lat nie reprezentuje wartości bliskich Kiszyniowowi. W oficjalnych komunikatach wprost wskazano na Rosję jako agresora, który poprzez wojny w Mołdawii (Naddniestrze), Gruzji i Ukrainie złamał fundamenty, na których w 1991 roku budowano Wspólnotę. [...]
#wiadomosciswiat #moldawia #politykamiedzynarodowa #politykazagraniczna #rmf24