Komentarze (4)

@Pjerun_Uognisty 

O tym, że nie były to przelewki, świadczył raport jednego z pilotów oblatywaczy. W 1960 r. pułkownik Jurij Niefiedow leciał nad sowieckim Dalekim Wschodem w nowiutkim mig-21 i na skutek jednego z manewrów zderzył się z UFO. Mig Niefiedowa zniknął z ekranów radarów, dlatego naziemna kontrola lotów sądziła, że zginął. Nieobecność trwała 20 minut, po czym okazało się, że maszyna wraz z nieprzytomnym pilotem... przemieściła się w czasie i przestrzeni. Samolot w niewiadomy sposób odnalazł się 400 km od planowej trasy przelotu. Po wylądowaniu na najbliższym lotnisku wyszło na jaw, że mig nie zużył ani grama paliwa więcej. Natomiast zegarek pilota wskazywał 20-minutowe opóźnienie wobec czasu rzeczywistego...

Fajne, szkoda że google widzi te czary tylko na rp.pl ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować