@DiscoKhan deluxe ski jumping i herosa sami musieliśmy ogarnąć. co prawda był save game ale rzadko się udawało kończyć bo przeważnie ten co mu chujowo szło to już nie chciał grać na następnych zajęciach. to były czasy kiedy chodziło się grać w CSa do kafejek, ten heroes w szkole to takie bardziej zboczenie było niż konieczność
w soldata to byłem taki przechuj że mnie wywalali za cheatowanie z gier, a ja po prostu byłem taki dobry
a wcześniej w podstawówce jakiś chuj załatwił szkole Macintoshe, takie z myszką z jednym guzikiem i nawet pasjansa tam nie było. tylko nauczyciel miał PC i grał w Herosa jeszcze się nas bezczelnie pytał czasem o jakieś rzeczy z gry.
nie wiem czy jeszcze jakaś szkoła w Polsce miała ten złom, taki jak na zdjęciu. neta nie było wtedy jeszcze. nic nie szło zainstalować na tym. koszmar. ale się nawet burmistrz tym chwalił wtedy że nowoczesne i "multimedialne" komputery. on jakiś wał na tym zrobił, nie wiadomo skąd on to wziął. wcześniej były jakieś złomy PCty ale tam to przynajmniej Doom chodził