hej #motoryzacja podoba mi się Ford Edge, ale jak przeglądam sobie ogłoszenia, to większość to są egzemplarze sprowadzone z USA.


I tutaj mam pytanie do Was - czy są jakieś czerwone flagi w kupowaniu takiego auta?


np. że jakieś części często wymieniane będą trudnodostępne, typu tarcze hamulcowe trzeba sprowadzać zza oceanu, bo są jakieś inne niż te europejskie?

no albo coś innego, co mogłoby dyskwalifikować zakup takiego auta?

Komentarze (5)

@Spleen generalnie te same modele dostępne w usa i europie są robione na jedno kopyto, jedyne różnice są zazwyczaj w osprzęcie silnika i np wydech by normy emisji w Europie spełniać. No i światła oczywiście

@A_a no właśnie nie do końca. Zależy wszystko od auta, znajomy w hondzie accord z USA miał problem z głupim silnikiem wycieraczki. Skończyło się na polowaniu kilka tygodni, aż się gdzieś na szrocie nie pojawił.

@A_a otóż nie - Ford Fusion czyli odpowiednik Mondeo w samym pasie przednim ma inne lampy, zderzak i maske :) nie wiem czy blotniki tez sie nie roznia xD roznice sa kosmetyczne - lampy maja inny ksztalt pod zderzakiem, zderzak ma wyciecie pod ten inny ksztalt, a rogi maski maja inny kat schodzenia na lampy :) efekt? nawet w ASO ciezko o naprawe blacharska bo nie zamontuja elementu o innym kodzie :) sprawdzane przez kolege, dopiero 4 zaklad blacharski przyjal samochod w ramach OC do naprawy, a wczesniej stal u kazdego po 2 tygodnie na placu :) w sumie po drobnej kolizji 3 miesiace bez samochodu i ciaganie sie z ubezpieczycielem o auto zastepcze

@Spleen Musisz ogarnąć przeróbki, w zależności od diagnosty będzie z tym więcej lub mniej problemów. Do przeróbki będą:

  • światła mijania/długie (amerykańskie inaczej świecą)

  • światłą przeciwmgłowe tylne (amerykańskie nie muszą ich mieć, EU musi mieć, z przełącznikiem uniemożliwiającym ich włączenie bez świateł mijania, oraz widocznym na desce statusem)

  • jeśli są światła obrysowe, to wyłączenie ich

  • kierunkowskazy (czasy migania w USA są inne, i ewentualnie kolor - w USA mogą być czerwone, w EU mają być bursztynowe)

  • licznik - ma być w kilometrach - ale to nie powinien być problem, bo teraz wszystko jest elektroniczne

  • prędkościomierz - ma być w kilometrach na godzinę

  • jeszcze słyszałem o diagnostach przyczepiających się opon z USA, bo nie mają homologacji naszej

  • z emisjami bym się nie spodziewał problemów, po prostu Ci nie wbiją normy albo wbiją starszą

Idealnie, jeśli auto było wydawane na EU, to "po bożemu" będzie kupić części do modelu EU i podmienić, ale praktycznie nikt tak nie robi.


A z czerwonych flag przy kupowaniu, to sprawdź sobie tytuł, salvage jeszcze idzie zarejestrować, ale jeśli jest non-reparable, to nie baw się w to. No i sprawdź, czy w okolicy, w której kupujesz nie było niedawno powodzi.

@Rafau @100mph @LondoMollari dzieki za odpowiedzi. Celowałem raczej w taki co jest juz w PL, tylko nie znam sie na tym, a boję się, że trafię na jakąś zasadzkę, którą potem bede sie bujał i w końcu będę zmuszony sprzedać ze stratą. Chyba za duże ryzyko jak dla mnie.

Zaloguj się aby komentować