Komentarze (12)
Dobra patelnia, najlepiej nieprzywierająca, wlewasz kapkę oleju, wrzucasz 3 ziarenka kukurydzy i ustawiasz moc grzania gdzieś na 60-70%. Gdy te trzy ziarenka wystrzelą znaczy patelnia jest odpowiednio rozgrzana. Wsypujesz resztę ziarenek, nie za dużo, tylko tak aby przykryły dno (mniej więcej). Bierzesz pokrywkę ale nie zostawiasz jej na cały czas, tylko trzymasz 2-3 centymetry w górze. Dzięki temu para będzie uchodziła i popcorn nie zrobi się miękki. Gdy będziesz czuł, że temperatura jest zbyt wysoka i grozi przypaleniem, zdejmuj patelnię na chwilę z ognia i po chwili znowu na piec - tu niestety trzeba trochę wyczucia i praktyki. Wyczytałem to kiedyś w komentarzu na yt i od tej pory popcorn wychodzi mi znakomicie. Dodatkowo rozwiązałem też problem nieprzywierania przypraw, w tym soli, do takiego typu popcornu. Zaraz po przesypaniu do miski, gdy jest jeszcze trochę ciepły, wrzucam do niego kilka małych skrawków masła, zamykam miskę pokrywką i trzęsę jak bongosami. Masło oblepia popcorn i przyprawy wszelkiej maści dobrze się trzymają.
@Felonious_Gru Idziesz do biedry, paczka gotowego popcornu to 2,69zł, bierzesz ile potrzebujesz, nie bawisz się w żadne patelnie którą trzeba później umyć.
Wcześniej robiłem na patelni, prawie tak samo jak napisał @Poliszynel , ale popcorn z biedry jest na tyle dobry i tani, że już nie chce mi się robić go na patelni
Ps. Przy robieniu na patelni ważne jest też jakość wrzucanych ziarenek popcornu, jak widać że ziarenka są małe i często uszkodzone, to popcorn słabo wychodził. Najlepiej mi się robiło na popcornie od Helio
@Poliszynel a potem pierdolenie się, bo popcorn nie mieści się w garnku. I dodatkowe pierdolenie się, bo patelnia zazwyczaj jest niezmywarkowa.
Zamiast tego biorę głęboki garnek stalowy z pokrywką. Na dno cienki film oleju, rozgrzewam go do "prawie dymi ale jeszcze nie", i na to sypię pojedynczą warstwę kukurydzy i potrząsam garkniem, żeby się cała otłuściła.
Zaloguj się aby komentować



