Komentarze (6)

Lat temu nie wiem ile stwierdziłem, że Japończycy miewają problem z zakończeniem utworu. Albo się urywa jakby taśma pękła, albo ciągnie jak nie będę mówił kto nie będę mówił co. Najbardziej mnie rozpierdalał koniec Dango daikazoku, gdzie ilość błędnie obstawionych przeze mnie "końców piosenki" wchodziła w dwucyfrówkę XD

Zaloguj się aby komentować