Komentarze (6)

@kitty95 dla mnie to jest wręcz alarm, że zaraz się zacznie normalizowanie patologii tekstami "hehe no rodzinie się nie odmawia". Pierdolę, ja z firmą ślubu nie brałem, umowa formalizuje to, że firma kupuje mój czas i doświadczenie, robię 8 godzin, kończy się 8 godzin, nara. Nadgodziny nie są obowiązkowe, to ja decyduję czy je biorę czy nie, tak samo jak wszelkiej maści "soszal iwenty".

@NiebieskiSzpadelNihilizmu soszjal iwenty to się powinny nazywać "darmowe chlanie i ruchanie recepcjonistek". Ale zdziwiłbyś się ile ludzi łaknie takich iwentów jak kania dżdżu. A jak odmawiasz, to nie pasujesz do kultury organizacyjnej firmy.

Zaloguj się aby komentować