Komentarze (17)
@Okrupnik eee wydaje mi się, że takie podejście to przetrwało wyłącznie na głębokiej prowincji wśród uga buga patusów. Tanie auta o wieku w okolicy 25 lat to są zazwyczaj maszyny losujące do awarii i nigdy nie wiadomo, kiedy koszt naprawy przekroczy wartość takiego pojazdu. A takiego jeżdżącego strucla da się już kupić za ekwiwalent najniższej krajowej.
Jednocześnie jak ktoś potrzebuje auta za psie pieniądze, to jest to dobry wybór. No bo co innego? Rower?
@Byk luz Byku, śmieję się. Sam z V60 D4 zrezygnowałem, choć kochałem, z racji na elektryczne zawieszenie (amortyzator 3tys za sztukę, a delikatny jak nastolatka pierwszy raz w klubie punk) i wybrałem prostsze V40 w benzynie (kombiaki były w zasadzie tylko w dieslach, a do tego podgrzewana szyba zrobiła swoje - warto było). Jak się coś psuło to niestety... Nie dość, że diesel to bajery. Teraz jest taniej, choć nadal Focus byłby tańszy, ale tak nisko jeszcze nie schodzę
Ale lubię wygodę i wkurza mnie plastikowe wnętrze, więc nauczony doświadczeniem będę się kierował w stronę Lexusa, by mieć niezawodność, ale i jednak premium nie tylko u mechanika na fakturze
@Okrupnik jakie to jest prawdziwe po wioskach zabitych dechami. Koniecznie musi być w dieslu, żeby brać paliwo do ciągnika bez akcyzy. Mnie dodatkowo dziwi fascynacja 20 letnimi bmw 5 i 7 oraz audi a8. Z tymi pierwszymi miałem styczność jako nowe samochody i rypały się na potęgę, niektóre to na gwarancji długo stały w serwisie. Części kosztowały dużo, ceny się nie zmieniły a teraz myśliciele pod wezwaniem chłopskiego rozumu kupują te gruzy że był popis na rodzinnej wiosce. Na utrzymanie nie stać i potem jest tragedia jak zginie. Tak samo jest z tym co zdadzą prawko, 18 lat jeb bmw e46.

Zaloguj się aby komentować
