Moim promotorem i jednym z wykładowców był dr Jacek Oleksiejuk. Wulkan energii, kopalnia anegdotek ze spółek skarbu państwa i mistrz dowcipu, także na wykładach, choć na pierwszy rzut oka niepozorny człowiek. Dla niego na wykłady potrafili przychodzić ludzie olewający zazwyczaj przychodzenie na uczelnię, bo jak się rozkręcił, to robił dosłownie show na zajęciach.
Zaloguj się aby komentować