Najgorsze są bany, gdzie nawet nie wiesz, że zostałeś zbanowany. Sam tak miałem dwa razy na profilu "Stara Warszawa Na Fotografiach SWNF". Najpierw widzę, że strona jest niedostępna, lub blog się zwinął. Myślę sobie ok. Ale za jakiś czas wszedłem niezalogowany i o dziwo blog działał. Napisałem do admina, żeby mnie odblokował i zapytałem się dlaczego dostałem bana. Odblokował mnie, ale odpowiedzi nie dostałem. Za jakiś czas znowu to samo. Wiem, że dyskutowałem wtedy pod jakimś zdjęciem dziecka bez butów z czasów powstania, przedstawiając swój punkt widzenia i chyba psułem narrację towarzystwu. Nie było bluzgów, czy osobistych wycieczek. Cyk, znowu ban bez słowa wyjaśnienia. Już się nie prosiłem o odblokowanie dostępu do tego kabaretu uśmiechu.
A swoją drogą patologiczny samorząd mojej dzielnicy na swoim profilu masowo blokuje użytkowników za zadawanie niewygodnych pytań.
Zaloguj się aby komentować