Komentarze (14)
@Okrupnik Powiem tak. Z opowieści znajomego kucharza.
Jak się kelner nie dzieli napiwkami to będzie podawał jedzenie, przez które napiwków nie będzie miał w ogóle.
Nie rozumiem tych napiwków, to takie podnoszenie odpowiedzialności za pracodawcę. Ja nie zostawiam i nie zamierzam.
@Dzika_kaczka_bez_dzioba no chociaz jeden normalny. Jako mlokos pracowalem w wakacje jako kelner. Standardem byly teksty pracodawcow "no mlody, moze to nieduzo, ale wiadomo, ze z napiwkow sobie wyrownasz, hehe". To bylo na poczatku lat 2000. Widze, ze "napiwkowanie" dalej ma sie dobrze. Ja tez nigdy nie dawalem i dawac nie zamierzam. Uwazam, ze jest to patologia, z ktora nalezy walczyc, szczegolnie, gdy ceny w restauracjach wyjebalo do niesmiesznych juz poziomow.
Zrobienie smacznego dania przez kucharza oraz kulturalne podanie go przez kelnera to jest psi obowiazek tych ludzi jako pracownikow zatrudnionych na tych stanowiskach i za ta prace powinni dostac odpowiednie wynagrodzenie od pracodawcy, bez liczenia na napiwki, bo tych nie powinno byc wcale. Ktos napisze, ze ma taka wole, wiec daje - prosze bardzo, rozumiem, ze w spozywczaku tez dajesz napiwki ekspedientce?
@Okrupnik o jezu, dzisiaj ogladalam klip jak to kelnerzy sie zala jak im ciezko bo ludzie nie daja napiwkow i powinni dawac przynajmniej 10% do zamowienia. Tak mnie to zniesmaczylo, ze chyba przestane dawac w ogole.
Zaloguj się aby komentować
