Komentarze (4)
Jestem właśnie nad polskim morzem i myślę że obecnie to jest game changer na lato. Po fali upałów w zeszłym tygodniu pizgawica jaką oferuje polskie morze jest błogosławieństwem. Dzisiaj jest pierwszy dzień w którym założyłem krótkie spodnie. Co prawda nie popływałem w Bałtyku bo jest zimny jak górski strumyk, ale fale przyjemnie szumią i uzyskałem radość z morza.
I piszę to jako osoba, która jeśli by miała do wyboru wieczne lato albo wieczną zimę, to zdecydowanie wybieram wieczne lato.
I tutaj zastanawiam się, po co jechać w ciepłe kraje? xD żeby narzekać że w Hiszpanii to dopiero gorąco?
Zaloguj się aby komentować
