Komentarze (15)

@HunteX Wypadek, masz więcej?

O2 pierdoli że nie można ich udomowić.

Ludzie hodują gepardy normalnie, dawniej w Indiach używano ich do polowań, jak u nas chartów.

Są łagodniejsze niż niektóre rasy psów, a tutaj masz wyraźnie incydent podczas karmienia, więc wina ludzi

@HunteX ale to ty wrzucasz screena z wiki

I podajesz jako przykład atak geparda, który siedzi jak świnia zamknięty w klatce.

Ciekawe czy ty byś kogoś nie ujebal, jakby cie tak trzymali.

Pokaż mi jeden udokumentowany przypadek gdzie gepardy żyjące na wolności atakują ludzi

@HunteX nie mam zamiaru nikomu nic wmawiać

jeśli nie rozumiesz jaki stres dla takiego zwierzęcia jak gepard powoduje zamknięcie w klatce to nie ma o czym gadać

@HunteX

chcesz mi wmówić, że zwierzęta zamknięte w klatce są bardziej skłonne atakować ludzi?

Trochę nie rozumiem Twojego oburzenia, bo dla mnie wydaje się to oczywiste.


Zwierzę zamknięte w klatce jest zestresowane. Nie wie co go czeka oraz dlaczego się tu znalazł. Czuje zagrożenie nieznanego, uważając że to on teraz jest ofiarą złapaną w potrzasku. Możesz oswajać takiego kota, udowadniając mu że nie zrobisz mu krzywdy - dając coś najwartościowszego dla takiego zwierza - jedzenie. Pytanie po jakim czasie Ci uwierzy i zaufa oraz czy w ogóle to zrobi? Tamten gepard już atakował wcześniej - czyli nie można powiedzieć że był ufny do człowieka. Dalej uważał że jest zagrożony i uznał że atak jest pewną formą dzięki której będzie bezpieczniejszy. Spróbował po raz drugi bo żyjąc w ciągłym zagrożeniu co mu pozostało?


Natomiast taki kot na wolności żeby Cię zaatakować musiałby

a) być głodny,

b) ryzykować polując na zwierzynę co do której nie wie jakie asy ma w rękawie.

Zwierzęta nie są głupie. Wyobraź sobie że jesteś zgubiony i głodny w lesie - masz jednak pod swoimi stopami grzyby których nie znasz. Co musi się stać żebyś doszedł do wniosku że zaryzykujesz, zerwiesz i je zjesz? Jak bardzo głodny musiałbyś być żeby odważyć się na to ryzyko? Zwierzęta też mają swój rozsądek i nie będą jadły wszystkiego co popadnie. Takie koty potrafią zaatakować stado antylop samotnie ale wiedzą że do takiego nosorożca potrzebuje pomocy bo w walce 1:1 nie ma szans. Jednak większość kotów nie jadła wcześniej człowieka, nie wiedzą więc czy atak nie zakończyłby się dla nich tragicznie. Jak bardzo musiałyby być głodne żeby zaryzykować?

@Mikel z tą analogią do grzyba, ośmielę się nie zgodzić. Innym kotowatym, jakoś to nie przeszkadza, a zwierzęta wychowane w dziczy, to nie amatorzy, a wyszkoleni zabójcy. Wybrzydzanie, bez próby upolowania, może doprowadzić do śmierci ich i ich potomstwa. Poza tym, nie żyją przecież w klatce 5x5, a w zoo, gdzie mają większy teren, niż jakaś klatka i mają pełne wyżywienie i medyczną pomoc. Owszem, nie jest to wolność, ale gdzie do stresu? Zwierzęta w niewoli żyją znacznie dłużej – stres skróciłby żywot. Prawdziwy stres mają na wolności.

Zaloguj się aby komentować