@A_a Nie oglądałem otwarcia, bo bojkotuję całe to targowisko próżności i komerchy, ale trudno, żeby echa tegoż do mnie nie dotarły. Dotarło aż za wiele. Niby mnie to nie dotyczy, ale czuję niesmak. Jakieś takie, w najbardziej możliwie kulawy sposób promowane DEI im wyszło. Zamiast łączyć, podzieliło, jak tylko się dało.
Teraz, przypomnijcie sobie otwarcie Igrzysk w 1992 w Barcelonie - zdeklarowany, jawny gej i otyła pani dali niesamowity performans, który, nie tylko nie antagonizował, ale wręcz wszyscy byli zachwyceni. Co za różnica, nie?
Zaloguj się aby komentować