a ić pan
Wolałam kota. Kot jest niezależny, nieobecność właściciela ma gdzieś, byle micha pełna była. Tyle teorii.
Trafił mi się egzemplarz, który waruje pod drzwiami toalety i wpada w czarną rozpacz, kiedy ktoś wyjdzie z domu. Miauczy wtedy rozdzierająco, molestuje szczura zabawkę, w końcu zawija się smutny w jakimś kącie. Najszczęśliwszy jest, jak cała rodzina siedzi w jednym pokoju i może ich wszystkich pilnować. Psikot pasterski normalnie, wyrodził się z gatunku.
@ewa-szy mój kot może nie miauczy jak jest sam w domu, bo jest juz starszy (15 lat okolo) i lubi spokoj, ale jak przychodzisz do domu, to wita cie zza progu, wychodzi ja klatke i od razu lasi sie do nog i miau miau, bedzie chodzil za toba i masz go tartolic, miziac i razem cos zjesc. Jak mu dasz karme do miski i sobie pojdziesz, to on poje dwie buby i bedzie miauczal pod drzwiami, ze masz przyjsc i z nim jesc, bo sam nie bedzie chcial.
@ewa-szy Kotka mojej mamy jest taka. Podczas spacerów do lasu biega i miauczy próbując zebrać swoje owieczki w jedno stado. A moja też czeka pod drzwiami jak wracam do domu i to nawet jak ktoś w nim jest i micha pełna. I obie maja takie charaktery, że gdyby się kiedyś spotkały, to by się pozabijały.
@ewa-szy mieliśmy w sumie z 10-12 kotów na przestrzeni ostatnich 25 lat, ale tylko jeden był jak pies i był kotem mojego taty - wiedział o której wraca z pracy i czekał na podjeździe, a potem jak ojciec rozsiadł się w fotelu to siadał na oparciu, opierał się o jego obojczyk i razem czytali gazetę :3. Ogólnie był przeciapą, potrafił zasnąć czatując na mysz xD ale był kochany. Różne charaktery miały inne koty, ale takiego drugiego już nie spotkałem.
Zaloguj się aby komentować