#heheszki #humorobrazkowy #pdk #rower @TwojStaryJeSuchary

#heheszki #humorobrazkowy #pdk #rower @TwojStaryJeSuchary

@TwojStaryJeSuchary To jest trochę tak, że każdy kto jeździ rowerem był nie raz oskarżany przez agresywnych kierowców o jazdę niezgodną z przepisami - w połowie przypadków zaś to była konsekwencja tego, że kierowcy mają chujowe pojęcie o przepisach rowerowych.
Mnie kiedyś w środku nocy kobieta zaczepiała, że powinienem jechać ścieżką. Ścieżka była za pasem zieleni, dwupasmową jezdnią i w środku nocy bez noktowizora nie do zobaczenia. xD Ja naprawdę jeżdżę ścieżkami jak są i ogólnie przestrzegam przepisów, ale ciężko przestrzegać takich, co kierowcy sobie wymyślają ad hoc.
Może to patologia, może to inny mechanizm.
@Ragnarokk gdyby mi dawali złotówkę za każdym razem, kiedy widzę, że ktoś łamie przepisy i to bez znaczenia, jaki uczestnik ruchu, to byłbym milionerem. I wiem, że pewnie nieraz mi się zdarzyło dorzucić do czyjejś skarbonki. Wolę przeklnąć pod nosem i pojechać dalej niż wdawać się w bezsensowne pyskówki
@TwojStaryJeSuchary tak było, nie zmyślam. Nie wiem jak ktoś miałby zidentyfikować kim jesteś po informacji gdzie znajduje się jakaś tam ścieżka rowerowa. No chyba że jesteś z Sosnowca, to też bym się nie przyznawał. Póki co to wychodzi na to że manipulujesz tym wpisem i łatwiej zasłaniać się "anonimowością" niż przyznać się do błędu.
@Ten_koles_od_bialego_psa powtórzę to co już się nie raz tu przewinęło. Bierze się to stąd, że wiele razy osobiście byłem zganiany z jezdni, po której mogę jechać zgodnie z prawem, na chodnik, po którym jechać nie mogę. Teraz ja piszę o kierowcy frustracie któremu nie mogę wyjaśnić że jadę zgodnie z prawem. On też pewnie opowiada że je**ni pedalarze jezdżą po ulicach zamiast po nieistniejących ścieżkach. Jeśli rzucasz takimi tematami w miejscu gdzie każdy może bez problemu odpowiedzieć to spodziewaj się odpowiedzi i tego, że inni również tej odpowiedzi się spodziewają.
@Skawarotka wczoraj jechałem ścieżką rowerową typu namalowana na jezdni. Chcę skręcić w lewo, oglądam się za siebie, lewa ręka w bok, zbliżam się do środka jezdni bo za mną auto daleko. Zwalniam stopniowo dojeżdżając do miejsca skrętu bo z naprzeciwka jadą pojazdy i w tym momencie przez szybę auta wyprzedzającego mnie prawą stroną słyszę że mam "wypierdalać na ścieżkę rowerową". Aż mi zadzwonił w uszach post starego od sucharów który czytałem kilka godzin wcześniej. Wracając do domu zastanawiałem się czy z tej okazji nie poczynić wpisu, że zarówno rowerzyści jak i kierowcy w swoich grupach mają pewien odsetek debili (najcześciej to ten najbardziej widoczny odsetek). Stwierdziłem jednak że mi się nie chce.
Zamiast się dzielić to wartałoby spróbować zrozumieć drugą stronę. Nie usprawiedliwiam jeżdżenia jezdnią wzdłuż której prowadzi ścieżka rowerowa. Nie usprawiedliwiam kierowców przekraczających 50km/h na pięćdziesiątce.
A gość od "wypierdalania na ścieżkę" w łapie telefon trzymał XD

Zaloguj się aby komentować