Znając życie było tak: gość miał hurtownię w jakiejś niewielkiej miejscowości, ale akurat w poniedziałki z jakichś powodów hurtownia była nieczynna - ot, chłop na przykład ogarniał wtedy tematy z firmami, do których brał towar. Ludzie z okolicy zaczęli gadać, że właściciel to P O T Ę Ż N Y milioner, bo hehe, pracuje kiedy se chce, nie chce to nie robi, a pinionc ma i holcwagen i horyzont i motór emzete też ma. Do gościa dotarły te ploty, więc postanowił strollować towarzystwo i wywiesił informację.
Zaloguj się aby komentować