Komentarze (14)
@0jciecPijo Pewna dziewczyna mi opowiedziała, że jej były kiedy zabierał ją do restauracji to uważał, że kwestia płacenia rachunku i jego podziału jest na tyle krępująca, że kiedy już skończyli posiłek, to on mówił, że idzie do ubikacji. Ale jak się później po latach okazało, nie szedł do ubikacji tylko gdzieś tam w ciemnym kącie regulował rachunek z kelnerką, tak żeby jego dziewczyna się nie zorientowała. Po czym wracał do stolika i mówił: "Chodź Anka, zbieramy się!"
I ona zawsze była przekonana, że uciekali z restauracji nie płacąc rachunku. A on po prostu chciał być taki elegancki.
#truestory
Gdzieś czytałem o chłopie, który zabierał loszki do salonu Mini, do swojego kumpla. Pozwalał im wybrać sobie dowolny model i robił przy nich przelew, jako zaliczkę. Następnego dnia, po anulowaniu zamówienia, kasa wracała na jego konto.
Mini nigdy nie było, ale darmowe ruchanie przez pół roku już tak
Zaloguj się aby komentować

